Zamiast 150 zł zapłacił 6 tys. zł. Bo urzędnicy "nie mają praktyki używania telefonu i e-maila'

1 dzień temu
- To nie pomyłka. To systemowa dyskryminacja obywateli Polski zamieszkałych za granicą - uważa pan Paweł. Zamiast 150 zł, musiał zapłacić ponad 6 tys. zł, choć zadbał, żeby po przeprowadzce do Szwecji urzędnicy w Warszawie mieli do niego aktualny kontakt.
Idź do oryginalnego materiału