Zamknięty główny dojazd Dobromierza do Świebodzic

18 godzin temu

Leżący pomiędzy Bolkowem a Strzegomiem Dobromierz, gdzie drogowcy remontują most na DK34, walczy z utrudnieniami. Kierowcy jadący od lub do Świebodzic muszą liczyć się z objazdami.

Drogowcy remontują most nad rzeką Strzegomką, zaledwie kilkaset metrów od nowo wybudowanego ronda na krajowej „piątce”. Na plac budowy weszli tuż po świętach wielkanocnych i od tego czasu kierowcy jadący z Dobromierza do Świebodzic borykają się z dużymi utrudnieniami.

Na ten moment obowiązuje objazd, który został pozytywnie zaopiniowany i zatwierdzony przez wszystkich zarządców dróg, przez które przebiega ta trasa. Dla pojazdów powyżej 3,5 t przejazd drogą krajową nr 34–35 oraz drogą wojewódzką nr 382 przez Świebodzice, Świdnicę i Strzegom. Natomiast samochody do 3,5 t mogą jechać przez drogę krajową nr 34 i drogę wojewódzką przez Świebodzice i Strzegom – informuje Magdalena Szumiata z wrocławskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

A to oznacza, szczególnie dla aut ciężarowych, choćby kilkadziesiąt kilometrów objazdu.

Most nad Strzegomką ma przejść gruntowną przebudowę. Konstrukcja swoje najlepsze lata ma już za sobą, a nowo powstające zakłady w okolicach Dobromierza znacznie zwiększyły natężenie ruchu na tym odcinku DK34.

Zadaniem wykonawcy jest między innymi odtworzenie nawierzchni mostu, wykonanie nowych zabezpieczeń antykorozyjnych, odtworzenie dylatacji bitumicznych, a także modernizacja systemu odwodnienia. Obecne bariery drogowe i mostowe muszą być zastąpione nowoczesnymi, które będą spełniać aktualne standardy bezpieczeństwa. Wymienione będą także najważniejsze części obiektu, takie jak łożyska i płyty mostowe, izolacja płyty pomostu – wyjaśnia Magdalena Szumiata.

Nienajlepszą informacją jest to, iż prace, a co za tym idzie utrudnienia, potrwają całe wakacje. Zakończyć się mają – jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie – dopiero we wrześniu tego roku.

fot. Jacek Zych/ Dziennik Wałbrzych

fot. Jacek Zych/ Dziennik Wałbrzych

fot. Jacek Zych/ Dziennik Wałbrzych

fot. Jacek Zych/ Dziennik Wałbrzych

Idź do oryginalnego materiału