Uroczyste rozpoczęcie odbyło się 16 czerwca przy grobie Romka Strzałkowskiego, najmłodszej ofiary czerwcowego zrywu. To właśnie tam zapłonęły pierwsze symboliczne znicze, rozpoczynając tegoroczną odsłonę przedsięwzięcia organizowanego przez Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956.
Romek Strzałkowski miał zaledwie 13 lat, gdy 28 czerwca 1956 roku znalazł się w centrum wydarzeń, które na zawsze zmieniły historię miasta. Chłopiec wyszedł z domu, by zobaczyć, co dzieje się na ulicach Poznania. Do protestujących dołączył spontanicznie. Kilka godzin później jego ciało odnaleziono w pobliżu siedziby ówczesnego Urzędu Bezpieczeństwa. Do dziś nie udało się jednoznacznie wyjaśnić okoliczności jego śmierci.
Tegoroczna edycja akcji ma szczególny charakter. Przypada bowiem dokładnie siedemdziesiąt lat od robotniczego protestu, który stał się pierwszym tak wyraźnym sprzeciwem wobec komunistycznej władzy w powojennej Polsce. Z tej okazji organizatorzy postanowili rozszerzyć formułę przedsięwzięcia.
Do 26 czerwca znicze będą zapalane nie tylko na grobach ofiar wydarzeń z 1956 roku, ale również uczestników protestu oraz osób, które przez lata angażowały się w pielęgnowanie pamięci o Poznańskim Czerwcu i przekazywanie wiedzy o tamtych wydarzeniach kolejnym pokoleniom.
W akcję tradycyjnie włączają się uczniowie szkół z różnych części kraju. Młodzi ludzie odwiedzają miejsca pochówku, porządkują je i zapalają znicze. To nie tylko gest pamięci, ale również żywa lekcja historii, pozwalająca lepiej zrozumieć znaczenie wydarzeń sprzed siedmiu dekad.
Na grobach objętych inicjatywą pojawiają się także charakterystyczne metalowe tabliczki nawiązujące do Poznańskiego Czerwca. Co szczególnie symboliczne, wykonali je osadzeni z Aresztu Śledczego w Poznaniu, którzy od ubiegłego roku aktywnie uczestniczą w projekcie.

2 dni temu












