W sieci coraz częściej pojawiają się zapowiedzi potężnej fali gorąca i temperatur „jak w Dolinie Śmierci”. Niektóre prognozy straszą choćby wartościami zbliżonymi do 40 stopni. Dla województwa łódzkiego najnowsze wyliczenia również są bardzo niepokojące, choć na razie nie pokazują 41 stopni. Pokazują jednak coś, co dla wielu osób może być równie trudne do zniesienia: kilka dni narastającego upału, bardzo wysoki indeks UV i kulminację gorąca w niedzielę.
Według prognozy AccuWeather dla Łodzi już od środy temperatura zacznie iść w górę. W środę, 24 czerwca, termometry mają pokazać 28 stopni Celsjusza. W czwartek będzie już 31 stopni, a w piątek 32 stopnie i jaskrawe słońce.
To jednak dopiero początek. Prawdziwe uderzenie gorąca ma przyjść w weekend.
Najgorzej będzie w niedzielę. Odczuwalnie choćby 38 stopni
Najtrudniejsze dni dla mieszkańców woj. łódzkiego to sobota i niedziela, ale kulminacja fali upału prognozowana jest na niedzielę, 28 czerwca.
W sobotę, 27 czerwca, w Łodzi ma być 36 stopni Celsjusza. Temperatura odczuwalna według AccuWeather wyniesie 37 stopni. W cieniu odczuwalnie ma być 34 stopnie. Deszczu nie widać w prognozach, a maksymalny wskaźnik UV ma wynosić 8, czyli poziom określany jako szkodliwy.
Jeszcze gorzej wygląda niedziela. 28 czerwca termometry mogą pokazać 37 stopni Celsjusza. Temperatura odczuwalna ma sięgnąć 38 stopni, a w cieniu 36 stopni. To oznacza, iż choćby osoby, które będą unikały pełnego słońca, mogą bardzo mocno odczuć skutki tej fali gorąca.
Upał nie odpuści od razu
Po niedzielnej kulminacji upał nie zniknie natychmiast. W poniedziałek, 29 czerwca, w Łodzi prognozowane są 34 stopnie Celsjusza, ale temperatura odczuwalna przez cały czas może wynosić aż 38 stopni. To ważne, bo organizm po kilku dniach gorąca jest już bardziej obciążony, a mieszkania, chodniki, przystanki i elewacje budynków oddają nagromadzone ciepło jeszcze długo po zachodzie słońca.
Dla wielu osób najtrudniejsze mogą być nie tylko popołudnia, ale też noce. W niedzielę minimalna temperatura ma wynieść około 20 stopni, więc trudno będzie o prawdziwy odpoczynek od gorąca.
IMGW też zapowiada narastanie upału
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w prognozie tygodniowej również wskazuje, iż najbliższe dni będą coraz cieplejsze. Jak podaje IMGW, tydzień będzie stopniowo stawał się upalny. W drugiej połowie tygodnia miejscami temperatura ma przekraczać 30 stopni Celsjusza, a w weekend upał obejmie dużą część kraju.
Najgoręcej ma być na zachodzie i południowym zachodzie Polski, ale centrum kraju, w tym woj. łódzkie, również znajdzie się pod wpływem bardzo ciepłej masy powietrza.
W praktyce oznacza to kilka dni, w których trzeba szczególnie uważać na dzieci, seniorów, osoby chore, kobiety w ciąży, a także wszystkich pracujących na zewnątrz.
To może być niebezpieczne. Lepiej nie lekceważyć tej prognozy
Przy takich temperaturach niebezpieczne może być dłuższe przebywanie na słońcu, intensywny wysiłek fizyczny, ale też jazda nagrzanym samochodem czy oczekiwanie na przystanku bez cienia. Szczególnie groźne są godziny okołopołudniowe i wczesne popołudnie, gdy słońce operuje najmocniej.
Warto pamiętać o piciu wody, nakryciu głowy, lekkiej odzieży i unikaniu pełnego słońca. Nie wolno też zostawiać dzieci ani zwierząt w zamkniętym samochodzie, choćby na chwilę. Przy takich temperaturach wnętrze auta nagrzewa się błyskawicznie.












