"Zarabiali na przetrzymywaniu mojego psa". Właścicielka o tragedii Tofika w schronisku w Sobolewie
Zdjęcie: Pies Tofik
— Zanim moja mama pojechała do pracy, zamknęła Tofika w kojcu. Podczas jej nieobecności ktoś wszedł na teren naszej posesji i wziął psa. To musiała być osoba, która wiedziała, iż nikogo nie ma w domu — tłumaczy w rozmowie z Onetem pani Aleksandra, właścicielka psa. Tofik został umieszczony w schronisku w Sobolewie "Happy Dog", gdzie przebywał przez trzy miesiące. Aż do śmierci.

2 miesięcy temu



![Łukasz Litewka nie żyje. Poseł i społecznik o wielkim sercu dla ludzi i zwierząt miał 36 lat [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-04/35-932621.jpg)








