Zasada 21-18-16. Dzięki temu spadają rachunki za ogrzewanie

1 godzina temu

Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie? Wystarczy zmienić jeden nawyk

Wraz z nadejściem chłodniejszych miesięcy ogrzewanie staje się jednym z największych wydatków w domowym budżecie. Właściciele domów i mieszkań szukają więc sposobów na ograniczenie zużycia energii, które nie wpłyną znacząco na codzienny komfort. Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest utrzymywanie jednakowej temperatury we wszystkich pomieszczeniach. Tymczasem nie każde wnętrze wymaga tak intensywnego ogrzewania.

Eksperci zwracają uwagę, iż obniżenie temperatury w pomieszczeniu o zaledwie 1 stopień Celsjusza może zmniejszyć zapotrzebowanie na energię do ogrzewania choćby o około 6 proc. Rzeczywista wysokość oszczędności zależy jednak od izolacji budynku, rodzaju instalacji grzewczej oraz warunków atmosferycznych. Jeszcze większe korzyści może przynieść odpowiednie dostosowanie temperatury do sposobu wykorzystywania poszczególnych pomieszczeń.

Na czym polega zasada 21-18-16? Tak należy ustawić ogrzewanie

Zasada 21-18-16 opiera się na prostym założeniu: nie trzeba ogrzewać całego domu do jednakowej temperatury. Warto natomiast dostosować poziom ciepła do przeznaczenia poszczególnych pomieszczeń.

Zgodnie z tą metodą zaleca się następujące ustawienia:

  • 21°C – salon i pokój dzienny. To pomieszczenia, w których domownicy spędzają najwięcej czasu. Taka temperatura zapewnia komfort podczas odpoczynku, oglądania telewizji czy codziennych zajęć.
  • 18°C – sypialnia. Nieco niższa temperatura może sprzyjać spokojnemu zasypianiu i poprawiać komfort nocnego wypoczynku.
  • 16°C – pomieszczenia rzadko użytkowane. Dotyczy to między innymi niektórych korytarzy, pomieszczeń gospodarczych czy nieużywanych pokoi, o ile pozwalają na to warunki panujące w budynku.


Dzięki takiemu rozwiązaniu energia wykorzystywana jest przede wszystkim tam, gdzie rzeczywiście jest potrzebna. Szacuje się, iż odpowiednie zróżnicowanie temperatur może w sprzyjających warunkach ograniczyć zużycie energii na ogrzewanie o 10–20 proc. Nie jest to jednak gwarantowany wynik dla wszystkich domu. Znaczenie mają między innymi jego powierzchnia, szczelność okien, ocieplenie ścian oraz sposób sterowania ogrzewaniem.

Dlaczego w sypialni warto utrzymywać 18 stopni?

Wiele osób przyzwyczaiło się do spania w mocno ogrzanych pomieszczeniach. Tymczasem zbyt wysoka temperatura może utrudniać zasypianie i negatywnie wpływać na jakość wypoczynku. Za komfortowy zakres temperatury w sypialni często uznaje się około 16–19°C. Dla wielu dorosłych osób optymalnym rozwiązaniem może być utrzymywanie temperatury na poziomie 18°C.

Chłodniejsze powietrze ułatwia organizmowi naturalne obniżenie temperatury ciała, które towarzyszy zasypianiu. Nie oznacza to jednak, iż takie ustawienie będzie odpowiednie dla wszystkich. Osoby starsze, małe dzieci oraz osoby z określonymi problemami zdrowotnymi mogą potrzebować cieplejszych pomieszczeń. Dlatego temperaturę należy dostosowywać również do indywidualnych potrzeb domowników.

Ile można zaoszczędzić na ogrzewaniu? Różnica może być odczuwalna

Oszczędności wynikające z obniżenia temperatury najlepiej zobrazować na konkretnym przykładzie. Załóżmy, iż gospodarstwo domowe wydaje na ogrzewanie 4000 zł w okresie grzewczym. jeżeli dzięki zmianie ustawień uda się ograniczyć koszty o 10 proc., w portfelu pozostanie 400 zł. Przy oszczędnościach na poziomie 15 proc. będzie to już 600 zł, natomiast przy 20 proc. choćby 800 zł.

Są to oczywiście przykładowe wyliczenia, a nie gwarancja uzyskania takich kwot. W praktyce efekt zależy od tego, jak wysoka temperatura była utrzymywana wcześniej i jak duża część domu zostanie objęta zmianami. Warto również pamiętać, iż oszczędność energii nie zawsze przekłada się na identyczny procent obniżenia całego rachunku, ponieważ część opłat za ogrzewanie może mieć charakter stały.

Nie popełniaj tego błędu. Zbyt niska temperatura może zaszkodzić

Choć ograniczanie ogrzewania pozwala zmniejszyć wydatki, nie należy przesadzać z wychładzaniem pomieszczeń. Całkowite zakręcanie grzejników, szczególnie w słabo izolowanych budynkach, może prowadzić do niekorzystnych skutków. Gdy temperatura we wnętrzu spada, ochładzają się również ściany i inne powierzchnie. Przy podwyższonej wilgotności powietrza może dochodzić do skraplania pary wodnej, co sprzyja rozwojowi pleśni i grzybów.

Szczególną ostrożność należy zachować w pomieszczeniach narożnych, przy ścianach zewnętrznych oraz w miejscach o słabej wentylacji. Temperatura poniżej 15°C może zwiększać ryzyko problemów z wilgocią, choć nie istnieje jedna uniwersalna granica bezpieczna dla wszystkich budynku. Dlatego zamiast całkowicie wyłączać ogrzewanie, lepiej utrzymywać umiarkowaną temperaturę i regularnie kontrolować wilgotność powietrza.

Jak jeszcze zmniejszyć rachunki za ogrzewanie?

Sama zmiana temperatury to niejedyny sposób na ograniczenie kosztów. Istotne znaczenie mają również codzienne nawyki. Przede wszystkim nie należy zasłaniać grzejników grubymi zasłonami ani zastawiać ich meblami. Takie przeszkody utrudniają prawidłowe rozprowadzanie ciepła po pomieszczeniu. Warto również korzystać z termostatów, które umożliwiają precyzyjne ustawianie temperatury. W przypadku odpowiednio wyposażonych instalacji można zaprogramować ogrzewanie tak, aby dostosowywało się do rytmu dnia domowników.

Znaczenie ma także prawidłowe wietrzenie. Zimą lepiej otworzyć okna szeroko na kilka minut, po wcześniejszym ograniczeniu pracy grzejników, niż pozostawiać je uchylone przez wiele godzin. Właściciele domów powinni dodatkowo zwrócić uwagę na szczelność okien i drzwi oraz stan izolacji budynku. choćby najlepsze ustawienia ogrzewania nie zapewnią dużych oszczędności, o ile ciepło będzie gwałtownie uciekać na zewnątrz. Zasada 21-18-16 może być prostym punktem wyjścia do ograniczenia wydatków na ogrzewanie. Najważniejsze jest jednak znalezienie równowagi między oszczędnością, komfortem cieplnym i ochroną budynku przed wilgocią.

Idź do oryginalnego materiału