Zaskoczenie w Urzędzie Miejskim. Dlaczego pracownicy MPGKiM protestują pod niewłaściwym adresem?

siemianowice.pl 4 godzin temu
Rafał Piech, Prezydent Miasta Siemianowice Śląskie spotkał się z protestującymi pracownikami MPGKiM.

Jako przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Siemianowicach Śląskich jesteśmy zdziwieni protestem, który pracownicy Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej (MPGKiM) zorganizowali przed budynkiem siemianowickiego magistratu, w trakcie trwania sesji Rady Miasta.

Oczywiście w pełni rozumiemy obawy załogi o miejsca pracy. Mowa tu o około 80 stanowiskach, głównie kierowcach i ładowaczach, z których wielu poświęciło tej spółce całe swoje życie zawodowe, pracując w niej nieprzerwanie od 20, 25, a choćby 30 lat. Trudno nam jednak nie odnieść wrażenia, iż cały ten strajk opiera się na nieporozumieniu, a żale kierowane są pod zupełnie zły adres.

Pracownicy zgromadzili się przed urzędem miasta w przekonaniu, iż ich spółka po prostu przegrała istotny przetarg na wywóz miejskich odpadów. Prawda, którą miasto musiało przekazać protestującym, jest zgoła inna i jeszcze bardziej zaskakująca: MPGKiM w ogóle do tego przetargu nie przystąpiło jako samodzielny podmiot. Trudno zatem obwiniać władze miasta o wynik postępowania, w którym zarząd samej spółki zdecydował się wystąpić jedynie w roli podwykonawcy zaprzyjaźnionej firmy Alba.

Zdziwienia zaistniałą sytuacją nie krył prezydent Siemianowic Śląskich, Rafał Piech. Zaskoczony wyborem miejsca na protest, przypomniał, iż nie można wygrać przetargu, do którego się w ogóle nie przystąpiło.
– O co chodzi, iż strajkujecie przed urzędem miasta zamiast strajkować przed biurem dyrekcji? Dlaczego nie wziął udziału w przetargu? To tak, jakbym ja nie wystartował w wyborach prezydenckich i miał pretensje do mieszkańców, czemu mnie nie wybrali – pytał prezydent pracowników MPKGiM zebranych pod magistratem. – Samo postępowanie przetargowe jest wciąż w toku, pojawiają się w nim zawiłości prawne i nie zostało ono jeszcze rozstrzygnięte. Jako Urząd Miejski i zarazem udziałowiec spółki wykazujemy troskę o los pracowników – dlatego podczas sesji Rady Miasta podjęliśmy dyskusję o możliwościach udzielenia im pomocy. Musimy jednak stanowczo podkreślić, iż jakiekolwiek dyskusje na ten temat nie mogą i nie będą rzutować na prawne rozstrzygnięcia trwającego w tej chwili przetargu – dodał prezydent Rafał Piech.

Prezydent miasta wyjaśnia zgromadzonym pracownikom MPGKiM sporną sytuację.
Idź do oryginalnego materiału