Zastrzeżony numer legendy. Jego śmierć była szokiem

1 godzina temu

Unia Oświęcim zastrzegła numer 20, z którym występował Artur Malicki. Znakomity hokeista zginął tragicznie 25 lat temu.

Uroczystość zastrzeżenia numeru miała miejsce przed piątkowym meczem Unii Oświęcim z GKS-em Tychy. Odsłonięcia zastrzeżonego numeru dokonał syn Artura Malickiego – Patryk. Publiczność, która szczelnie wypełniła tego dnia halę przy ulicy Chemików 4, przyjęła ten moment owacją na stojąco i długimi brawami.

Artur Malicki spędził w Unii całą sportową karierę. Zdobył z drużyną z Oświęcimia dziesięć medali mistrzostw Polski, w tym cztery z najcenniejszego kruszcu. Był naturalnym liderem drużyny – to on prowadził słynną mistrzowską stonogę, gdy gracze Unii na czworakach sunęli za sobą po tafli lodowiska w Oświęcimiu, fetując triumf. Malicki występował także w reprezentacji Polski – zadebiutował w biało-czerwonych barwach w 1998 roku.

Do tragicznego wypadku doszło w styczniu 2001 roku. Artur Malicki został potrącony przez samochód na przejściu dla pieszych w Oświęcimiu. Zmarł miesiąc później w szpitalu w Piekarach Śląskich. Miał 29 lat.

Po uroczystości zastrzeżenia numeru do rywalizacji przystąpili hokeiści. Unia Oświęcim pokonała GKS Tychy 3:2 (0:0, 2:1, 1:1).

Idź do oryginalnego materiału