Zbigniew Staniszewski dominuje na otwarcie sezonu FIA CEZ

1 godzina temu
Zdjęcie: Zbigniew Staniszewski


Zbigniew Staniszewski w wielkim stylu rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Strefy Centralnej (FIA CEZ). Olsztyński kierowca po raz pierwszy w karierze zatknął zwycięską flagę na trudnym, węgierskim torze Rabócsiring, deklasując rywali w klasie Supercars.

​Sezon rallycrossowy nie mógł zacząć się lepiej dla polskiego zespołu. Start w Mariapócs, który Staniszewski sam określa mianem „wejścia do jaskini lwa”, od lat był dla niego wyzwaniem. Choć Polak dwukrotnie stawał tam na drugim stopniu podium, upragnione zwycięstwo nadeszło dopiero teraz – w miniony weekend (4-5 kwietnia 2026 r.).

​Dominacja od kwalifikacji po finał

​Staniszewski, zasiadający za kierownicą perfekcyjnie przygotowanego Forda Fiesty, od samego początku narzucił mordercze tempo. Mimo silnej konkurencji ze strony szybkich Węgrów oraz doświadczonego Czecha, Alesa Fucika, to Polak wygrał wszystkie biegi kwalifikacyjne.

​W finale Staniszewski nie pozostawił złudzeń, kto jest w tej chwili najszybszym kierowcą w regionie. Linię mety przeciął z czasem 3:53,129, wyprzedzając drugiego Krisztiana Pala o ponad 8 sekund. Kropką nad „i” było ustanowienie najszybszego okrążenia całego weekendu – 37,1 sekundy.

​Wyniki Finału FIA CEZ – Rabócsiring (Supercars):

MiejsceKierowcaSamochódCzas
1.Zbigniew StaniszewskiFord Fiesta3:53,129
2.Krisztian PalSkoda Fabia4:01,856
3.Ales FucikVolkswagen Polo4:09,084
4.Laszlo VorosMitsubishi Colt4:23,805
5.Istvan AntalAudi A14:26,084

Głos Mistrza: „Auto bez najmniejszej awarii”

​Kluczem do sukcesu okazała się logistyka i solidne przygotowanie techniczne. Zespół pojawił się na Węgrzech dwa dni wcześniej, co pozwoliło na bezstresowe testy.

​„Startujemy na tym torze już szósty rok. Węgrzy są nieobliczalni, szybcy i znają ten obiekt jak własną kieszeń. Przyjechanie do nich daje pewien dyskomfort, tym bardziej cieszy pierwsza wygrana” – komentuje Zbigniew Staniszewski. „Serwis wykonał kawał świetnej roboty. Auto nie miało żadnych przygód ani awarii, co bardzo dobrze wróży na cały nadchodzący rok”.

​Co dalej? Kierunek Austria

​Dzięki zwycięstwu w Mariapócs, Staniszewski stał się pierwszym liderem klasyfikacji generalnej cyklu FIA CEZ. czasu w świętowanie nie ma jednak zbyt wiele – już za dwa tygodnie karawana rallycrossu przenosi się do Austrii. Kolejne starcie o punkty odbędzie się na torze w Melk.

​Polski kierowca zapowiada walkę o kolejne podium: „Czuję się szybki, a samochód jest doskonale przygotowany. jeżeli dołożymy do tego ciężką pracę i odrobinę szczęścia, powinniśmy wrócić z sukcesem”.

źródło: mat. prasowe

Idź do oryginalnego materiału