Nie każda Skoda Kodiaq powstaje na taśmie produkcyjnej. Jedna z nich została wykonana niemal w całości z papieru i kartonu. Jej autorem jest czeski modelarz Petr Seemann, który poświęcił na projekt ponad 700 godzin rozłożonych na półtora roku.
Model przedstawia Skodę Kodiaq Sportline drugiej generacji w skali 1:10. Co ciekawe, autor nie korzystał z gotowych wycinanek. Wszystkie elementy zaprojektował samodzielnie na podstawie zdjęć oraz dostępnych wymiarów samochodu.
Ponad 700 godzin pracy i setki drobnych elementów
Największym wyzwaniem okazało się odwzorowanie kształtu przedniego zderzaka oraz zachowanie adekwatnych proporcji nadwozia. Wiele elementów powstawało metodą prób i błędów, zanim osiągnęły odpowiedni wygląd.
Gotowy model składa się głównie z papieru i kartonu, ale wykorzystano również sklejkę, pleksi, tkaniny oraz elementy elektroniczne.

Ta papierowa Skoda Kodiaq naprawdę potrafi zaskoczyć
Model nie jest jedynie statyczną makietą. Oferuje wiele funkcjonalnych rozwiązań:
- działające przednie i tylne światła,
- podświetlany grill,
- podświetlone cyfrowe zegary i ekran multimediów,
- skrętne przednie koła,
- materiałową tapicerkę foteli z przeszyciami,
- koła wykonane ze sklejki.
Nadwozie pokryto kilkoma warstwami czerwonego lakieru oraz bezbarwnym lakierem ochronnym. Dzięki temu model przypomina seryjnego Kodiaqa Sportline.
Pasja, która robi wrażenie
Petr Seemann z zawodu zajmuje się inżynierią ruchu drogowego, a modele buduje hobbystycznie od 2016 roku. Co ciekawe, nigdy nie korzystał z gotowych zestawów. Wszystkie swoje projekty tworzy od podstaw. Papierowy Kodiaq jest już jego siódmym modelem i jednocześnie najbardziej skomplikowanym w dotychczasowym dorobku.
Gotowy egzemplarz trafił do siedziby Skody, gdzie został zaprezentowany przedstawicielom producenta i spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem.











