– Nasze dzieci wiszą w próżni. One są niepełnosprawne, wymagają naszej ciągłej opieki, a jednocześnie według Wojewódzkiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności są zdrowe. Badanie trwa trzy minuty, prosta rozmowa, ocena wzrokowa i okazuje się, iż stan zdrowia jest dobry, opieka się nie należy – mówi nam jedna z matek, skarżąca się na działanie komisji. – Panie redaktorze, ten zasiłek to 3 tysiące złotych. Jakbym mogła, to ja z euforią poszłabym do pracy, ja o tym marzę, żeby iść do ludzi. Nie mogę, bo moja córka beze mnie sobie nie poradzi: padaczka, niedowład, upośledzenie lekkie. I pytanie do dziecka: masz koleżanki? To znaczy, iż jesteś samodzielna – dodaje inna matka.