Żeby zaparkować, trzeba krążyć pół godziny. Problem kierowców w centrum Siedlec

1 godzina temu

Parkingowy armagedon w Siedlcach. Kierowcy krążą choćby pół godziny w poszukiwaniu miejsca parkingowego.

Miasto jest zakorkowane, a załatwianie spraw urzędowych jest niemal niemożliwe. Większość kierowców, z którymi rozmawiała nasza reporterka uważają, iż problem rozwiązałoby rozszerzenie strefy płatnego parkowania.

Wolałbym zapłacić i zaparkować, załatwić sprawę – usłyszała od jednego z nich.

Jadą do Warszawy i blokują miejsce

Obecna strefa obejmuje wyłącznie okolice Skweru Niepodległości przy Urzędzie Miasta i Placu Zdanowskiego przy dworcu PKP. Radny Robert Chojecki uważa, iż powinna być rozszerzona do obszaru od dworca po ulicę Świrskiego i od Armii Krajowej po Floriańską.

Jest problem, jest problem zauważalny. Przede wszystkim takie auta zalegające od kilku do choćby kilkunastu godzin. Ludzie parkują, wyjeżdżają do Warszawy, wracają, a to auto blokuje miejsce. Takim też warunkiem brzegowym dla mnie przynajmniej powinno być pół godziny bezpłatne, o co też proszą przedsiębiorcy, proszą małe sklepy – powiedział naszej reporterce.

Zdaniem radnego, jednocześnie przy rozszerzeniu strefy, powinna powstać sieć parkingów na obrzeżach miast, z których do centrum można byłoby dotrzeć komunikacją miejską. Temat powróci na jednej z kolejnych sesji Rady Miasta.

Chcesz opowiedzieć naszemu reporterowi o ważnym temacie czy istotnym problemie? Napisz do OLGI na adres: [email protected].

Idź do oryginalnego materiału