– Zaczęło się szukanie winnych w osobie Simona Gustafsona – stwierdził trener Korony Kielce Jacek Zieliński, zapytany o słabe występy Szwedzkiego piłkarza w meczach PKO BP Ekstraklasy.
Sprowadzony w zimie 31–letni pomocnik jak na razie rozczarowuje swoją postawą.
– Bo ostatnio czytam, o tym, co się dookoła dzieje. Wszyscy przez różne przypadki odmieniają temat Gustafsona. Z jakiego powodu? Wiadomo, iż nie prezentuje takiego poziomu jaki byśmy chcieli. Ja o tym wiem, cały czas o tym mówię, ale nie róbmy z niego kozła ofiarnego. To, iż my słabiej punktujemy, czy gorzej wyglądamy, to jest kwestia podejścia wszystkich piłkarzy i dyspozycji całego zespołu. W rundzie jesiennej po stałych fragmentach straciliśmy dwie bramki. W ostatnich dwóch meczach z Pogonią Szczecin i Zagłębiem Lubin cztery. O to nikt nie zapyta. Ale Gustafsson jest podany na tacy. Od razu zapalmy stos i spalmy go – powiedział Jacek Zieliński.
Na zdjęciu: Simon Gustafson / Fot. Wiktor Taszłow – Radio KielceSimon Gustafson wystąpił wiosną w sześciu meczach na siedem rozegranych przez Koronę w PKO BP Ekstraklasie. Trzy rozpoczynał na ławce rezerwowych i tyle samo w wyjściowej jedenastce. Dwa z nich zakończyły się zwycięstwami Kielczan, ale Szwed w żadnym z nich nie był wiodącą postacią.


2 godzin temu
















