Zima coraz bliżej Nowego Sącza! Na Przehybie spadł śnieg. Tak wyglądają dziś góry [ZDJĘCIA]

1 godzina temu

Kalendarz pokazuje dopiero 2 listopada, ale w Beskidzie Sądeckim pojawiły się już pierwsze wyraźne oznaki nadchodzącej zimy. Na Przehybie, jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w sądeckich górach, spadł śnieg. Biały puch przykrył polanę w sąsiedztwie schroniska PTTK, a krajobraz spowiła gęsta mgła. Choć w samym Nowym Sączu na zimową scenerię trzeba jeszcze poczekać, wysoko w górach jesień powoli ustępuje miejsca zimie.

Przehyba pod śniegiem. Zima zagląda w Beskid Sądecki

Jeszcze niedawno Beskid Sądecki zachwycał jesiennymi kolorami. Teraz coraz wyraźniej przypomina o zbliżającej się zimie. W poniedziałek, 2 listopada, na Przehybie można zobaczyć pierwszą śnieżną scenerię.

Na obrazie z kamery w rejonie schroniska PTTK widać pobieloną polanę, ławki i fragmenty górskich ścieżek. Śnieg nie utworzył jeszcze grubej pokrywy, a miejscami prześwituje trawa. Całości dopełnia gęsta mgła, która niemal całkowicie ogranicza widoczność.

To wyraźny sygnał, iż na większych wysokościach warunki pogodowe zaczynają przybierać zimowy charakter.

Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Nowego Sącza

Przehyba, położona w Paśmie Radziejowej na wysokości około 1175 metrów nad poziomem morza, jest jednym z ulubionych kierunków wycieczek mieszkańców Sądecczyzny. Znajdujące się w jej pobliżu schronisko PTTK im. prof. Kazimierza Sosnowskiego od dziesięcioleci przyciąga turystów, miłośników górskich wędrówek i rowerzystów.

To właśnie tutaj pierwsze oznaki zimy pojawiają się znacznie wcześniej niż w położonym niżej Nowym Sączu.

Różnica wysokości sprawia, iż podczas gdy w mieście panuje jeszcze typowo jesienna aura, w wyższych partiach Beskidu Sądeckiego mogą występować opady śniegu, przymrozki i oblodzenia.

Wybierasz się w góry? Uważaj na warunki

Początek listopada to okres, w którym pogoda w Beskidzie Sądeckim potrafi zaskoczyć choćby doświadczonych turystów. Wilgotne szlaki, niska temperatura, mgła i miejscowe oblodzenia mogą znacząco utrudniać wędrówki.

Przed wyjściem na Przehybę, Radziejową czy inne szczyty warto sprawdzić aktualną prognozę, zabrać ciepłą odzież, odpowiednie obuwie oraz naładowany telefon. Trzeba również pamiętać, iż listopadowe dni są coraz krótsze, a zmrok zapada szybko.

Czy śnieg dotrze również do Nowego Sącza?

Pierwszy śnieg w górach nie oznacza jeszcze nadejścia zimy w całym regionie. W Nowym Sączu i okolicznych miejscowościach warunki mogą pozostawać typowo jesienne, choćby gdy wyżej położone szczyty są już pokryte białym puchem.

Jedno jest jednak pewne – kalendarzowa jesień trwa, ale Beskid Sądecki coraz śmielej przypomina, iż zima jest tuż za rogiem.

A Wy? Czekacie już na pierwszy śnieg w Nowym Sączu, czy wolelibyście jeszcze trochę jesieni?

Idź do oryginalnego materiału