Zima może zaskoczyć Polaków. Najnowsza prognoza IMGW zmienia obraz grudnia. Co wydarzy się przed Bożym Narodzeniem?

1 godzina temu

Nadchodzące miesiące mogą przynieść pogodę inną, niż jeszcze niedawno przewidywali meteorolodzy. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zaktualizował długoterminową prognozę na końcówkę 2026 roku. Największą uwagę zwracają nowe przewidywania dotyczące grudnia. Wcześniejsze wyliczenia sugerowały miesiąc cieplejszy od przeciętnego, tymczasem najnowszy scenariusz wskazuje na temperatury mieszczące się w normie wieloletniej. Czy oznacza to powrót prawdziwej zimy i szansę na śnieżne Boże Narodzenie? Sytuacja jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.

Fot. Christianthiel.net / Shutterstock.

Meteorolodzy zmienili przewidywania. Grudzień już nie wygląda tak samo

Jeszcze kilka tygodni temu modele pogodowe wskazywały, iż ostatni miesiąc 2026 roku może być w Polsce stosunkowo ciepły.

W najnowszej aktualizacji IMGW pojawił się jednak inny wariant.

Według obecnych prognoz średnia temperatura w grudniu ma najprawdopodobniej odpowiadać wartościom typowym dla wielolecia 1991–2020.

Podobnie przedstawia się przewidywana suma opadów.

Oznacza to, iż grudzień może mieć bardziej typowy dla polskiego klimatu przebieg, niż sugerowały wcześniejsze wyliczenia.

Nie należy jednak interpretować tej zmiany jako zapowiedzi wyjątkowo mroźnej zimy.

Norma wieloletnia obejmuje zarówno okresy chłodne, jak i cieplejsze. Miesięczna średnia może mieścić się w normie choćby wtedy, gdy przez kilka dni wystąpi silniejszy mróz, a później nadejdzie odwilż.

Białe święta w 2026 roku? Polacy czekają na odpowiedź

Jednym z najczęściej zadawanych pytań jest to, czy tegoroczne Boże Narodzenie przyniesie śnieg.

Wiele osób pamięta święta, podczas których zamiast białego krajobrazu za oknami dominowały deszcz, błoto i dodatnie temperatury.

Najnowsze przewidywania IMGW mogą zwiększać zainteresowanie możliwością nadejścia bardziej zimowej aury.

Trzeba jednak zaznaczyć, iż w tej chwili nie ma wiarygodnej prognozy pozwalającej określić pogodę dokładnie na 24, 25 i 26 grudnia.

Długoterminowe modele opisują średnie warunki w skali całego miesiąca.

Nie pokazują, czy śnieg spadnie w Wigilię ani czy utrzyma się przez kolejne dni.

Nawet grudzień o temperaturze zgodnej z normą może zakończyć się świętami bez pokrywy śnieżnej.

Możliwy jest także odwrotny scenariusz: miesiąc stosunkowo łagodny, ale z krótkim okresem mrozu i opadami śniegu właśnie w okolicach Bożego Narodzenia.

Listopad może być cieplejszy. Nie oznacza to jednak końca przymrozków

Zanim nadejdzie grudzień, Polaków czeka jeszcze końcówka jesieni.

Prognoza IMGW wskazuje, iż listopad w części kraju może przynieść temperatury wyższe od średnich wieloletnich.

Dotyczy to przede wszystkim zachodnich i południowych regionów Polski.

Na pozostałym obszarze kraju średnie temperatury mają najprawdopodobniej mieścić się w normie.

Nie oznacza to jednak, iż mieszkańcy mogą zapomnieć o chłodnych porankach.

Nawet podczas miesiąca cieplejszego od przeciętnego mogą pojawiać się przymrozki, mgły oraz dni z temperaturą kilka przekraczającą zero.

Jesienna aura może więc pozostawać zmienna.

Grudzień w normie. Czy to oznacza więcej śniegu?

Niektórzy mogą uznać, iż skoro meteorolodzy nie przewidują już wyjątkowo ciepłego grudnia, automatycznie wzrastają szanse na intensywne opady śniegu.

Nie jest to jednak takie proste.

Prognozowana suma opadów w normie wieloletniej nie określa ich rodzaju.

Ta sama ilość wody może spaść w postaci deszczu, śniegu lub opadów mieszanych.

Decydujące znaczenie będzie miała temperatura powietrza w konkretnych dniach oraz przebieg sytuacji atmosferycznej nad Europą.

Jeżeli nad Polskę napłynie chłodniejsze powietrze, opady mogą przybrać zimową postać.

W przypadku przewagi cieplejszych mas powietrza choćby grudniowe opady będą miały charakter deszczowy.

Dlatego na podstawie aktualnej prognozy nie można zapowiadać ani dużych śnieżyc, ani całkowitego braku śniegu.

Czy Polskę czeka wyjątkowo ostra zima?

Wraz ze zbliżającym się sezonem zimowym pojawiają się coraz bardziej zdecydowane zapowiedzi dotyczące mrozów i opadów.

Niektóre prognozy sugerują wyjątkowo chłodne miesiące, inne wskazują na przewagę łagodnej pogody.

Tymczasem najnowsze dane IMGW nie uzasadniają twierdzenia, iż nadchodzi zima stulecia.

Prognoza średnich temperatur w granicach normy nie jest równoznaczna z przewidywaniem długotrwałych, ekstremalnych mrozów.

Nie wyklucza jednak krótszych okresów intensywnego ochłodzenia.

W polskim klimacie zimowa pogoda może zmieniać się bardzo szybko, szczególnie gdy nad Europą ścierają się masy powietrza o różnych adekwatnościach.

Kilka dni dodatnich temperatur może zostać zastąpionych mrozem, a następnie kolejnym ociepleniem.

To właśnie dlatego przewidywanie szczegółowego przebiegu zimy z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem jest obarczone dużą niepewnością.

Warszawa i Mazowsze. Co pokazują najnowsze dane?

Mieszkańcy stolicy i województwa mazowieckiego również powinni przygotować się na możliwość zmiennej pogody.

Według aktualnej prognozy grudniowa temperatura w regionie ma najprawdopodobniej mieścić się w granicach normy wieloletniej.

Podobnie wygląda przewidywana suma opadów.

Nie pozwala to jednak określić, czy w Warszawie przed świętami pojawi się trwała pokrywa śnieżna.

W centralnej Polsce zimą często występują temperatury oscylujące wokół zera.

Niewielkie zmiany warunków atmosferycznych mogą wówczas decydować o tym, czy spadnie deszcz, śnieg czy deszcz ze śniegiem.

W rezultacie choćby intensywniejsze opady nie zawsze prowadzą do utrzymania białego krajobrazu.

Na dokładniejsze informacje mieszkańcy Mazowsza będą musieli jeszcze poczekać.

Pogoda może wpłynąć na rachunki za ogrzewanie

Prognozy na zimę interesują nie tylko osoby planujące świąteczne wyjazdy.

Dla właścicieli domów i mieszkań istotne znaczenie mają także potencjalne koszty ogrzewania.

Dłuższe okresy niskich temperatur zwiększają zapotrzebowanie na energię potrzebną do utrzymania odpowiedniej temperatury w budynkach.

Szczególnie odczuwalne może to być w starszych, słabiej ocieplonych nieruchomościach.

Nie oznacza to jednak, iż na podstawie październikowej prognozy można już wyliczyć wysokość zimowych rachunków.

Ostateczne wydatki będą zależeć od rzeczywistej pogody, cen energii, rodzaju instalacji grzewczej i charakterystyki budynku.

Warto więc przygotować dom na sezon grzewczy niezależnie od tego, czy zima okaże się łagodna, czy chłodniejsza.

Dlaczego prognoza na grudzień się zmieniła?

Długoterminowe przewidywania pogody powstają na podstawie modeli matematycznych analizujących procesy zachodzące w atmosferze.

Meteorolodzy korzystają z ogromnych ilości danych, ale im odleglejszy termin prognozy, tym większa niepewność jej wyników.

Dlatego IMGW regularnie publikuje kolejne aktualizacje.

Nowe wyliczenia mogą wskazywać na inny przebieg temperatur i opadów niż wcześniejsze wersje.

Nie oznacza to, iż meteorolodzy potrafią z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem określić warunki atmosferyczne w konkretnym dniu.

Prognozy sezonowe służą przede wszystkim ocenie ogólnych tendencji.

Sam IMGW podkreśla ich eksperymentalny charakter.

Kiedy poznamy dokładniejszą prognozę na Boże Narodzenie?

Największa niepewność dotyczy w tej chwili pogody podczas samych świąt.

W październiku nie można jeszcze wiarygodnie przewidzieć, czy w Wigilię będzie padał śnieg.

Więcej informacji przyniosą prognozy publikowane w grudniu.

Wraz ze zbliżaniem się Bożego Narodzenia będzie można coraz dokładniej ocenić przewidywany kierunek napływu powietrza, temperaturę oraz możliwość wystąpienia opadów.

Najbardziej użyteczne prognozy dotyczące konkretnych dni pojawią się dopiero na kilka dni przed świętami.

Zima 2026/2027 wciąż pozostaje zagadką

Najnowsza aktualizacja IMGW przynosi istotną zmianę w przewidywaniach dotyczących końcówki roku.

Grudzień, wcześniej zapowiadany jako potencjalnie cieplejszy od przeciętnego, w tej chwili ma najprawdopodobniej przynieść temperatury zgodne z normą wieloletnią.

Nie jest to jednak zapowiedź ekstremalnej zimy.

Dla Polaków oczekujących śnieżnego Bożego Narodzenia oznacza to przede wszystkim jedno: możliwość wystąpienia zimowej pogody pozostaje otwarta, ale nie ma jeszcze podstaw, aby ogłaszać powrót białych świąt. Ostateczny przebieg pogody poznamy dopiero bliżej końca grudnia.

Idź do oryginalnego materiału