GMINA MAŁDYTY. Dorośli i młodzież ramię w ramię budowali kopy śnieżne, udowadniając, iż zima wcale nie musi oznaczać siedzenia w domu pod kocem. Było dynamicznie, było z jajem i – co najważniejsze – bardzo praktycznie.
Tam rzekomo było wygodnie i choćby nie zimno, wierzymy na słowo / Fot. Archiwum organizatoraNa strzelnicy w Małdytach wydarzyło się coś, co skutecznie rozgrzało uczestników – mimo siarczystego mrozu i ostrego, zimowego słońca. Dorośli i młodzież ramię w ramię budowali kopy śnieżne.
Pod czujnym okiem Piotra Marka „Szafy”, który podzielił się swoim doświadczeniem w konstruowaniu kop śnieżnych, uczestnicy dowiedzieli się, do czego taka śnieżna budowla może służyć. A zastosowań może mieć całkiem sporo – zwłaszcza w sytuacjach survivalowych. Gdy kopy były gotowe, przyszedł czas na najlepszą część: test. Ku zaskoczeniu wielu okazało się, iż śnieg świetnie izoluje od zimna, a w środku jest… całkiem przyjemnie i ciepło. Mróz? Jaki mróz!
Tak powstawała kopa śnieżna na strzelnicy w Małdytach / Fot. Archiwum organizatoraTo spotkanie było nie tylko świetną przygodą, ale też solidną lekcją praktycznych umiejętności. Uczestnicy zdobyli cenne – i w dzisiejszych czasach coraz bardziej potrzebne – kompetencje survivalowe, a przy okazji przekonali się, iż nauka przez działanie daje najwięcej frajdy. Mieszkańcy gminy Małdyty pokazali, iż zima może być nie tylko biała, ale i naprawdę inspirująca.
A kuku, jest tu ktoś? Było trochę pracy na mrozie i dobra praktyczna zabawa / Fot. Archiwum organizatora











