Podkarpacie. Atak zimy
Intensywne opady śniegu i silny wiatr sparaliżowały część Podkarpacia. Choć – jak informuje wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul – wszystkie drogi krajowe i wojewódzkie pozostają przejezdne, mieszkańcy regionu nie kryją niezadowolenia z pracy służb odpowiedzialnych za zimowe utrzymanie dróg.
Posiedzenie sztabu kryzysowego. Wojewoda uspokaja sytuację
W niedzielę wieczorem wojewoda podkarpacka zwołała posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego z udziałem przedstawicieli powiatów, służb mundurowych, zarządców dróg oraz dostawców energii. Jak poinformowano, na drogach krajowych pracuje blisko 150 pługopiaskarek, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana.
Według oficjalnych komunikatów:
-
wszystkie drogi krajowe i wojewódzkie są przejezdne,
-
występują jednak lokalne trudne warunki – śnieg i błoto pośniegowe,
-
prognozy przewidują kolejne opady oraz możliwość zawiei i zamieci.
„Gdzie są pługi?” – mieszkańcy Podkarpacia nie kryją frustracji
Pod wpisem wojewody w mediach społecznościowych gwałtownie pojawiły się liczne komentarze krytyczne. Mieszkańcy zarzucają służbom niewystarczającą obecność sprzętu na drogach oraz opóźnione reakcje.
„A oprócz bycia w stałej gotowości to jeszcze coś robicie? Bo patrząc na ilość pługów na drodze wojewódzkiej mam wątpliwości” – napisał jeden z internautów.
Inni komentują wprost:
„Nic nie robią, goszczą się w cieple… gdzie są pługi?”
Wojewoda wskazuje odpowiedzialnych za odśnieżanie dróg
W odpowiedzi na zarzuty wojewoda przypomniała, iż za zimowe utrzymanie dróg odpowiadają różne szczeble administracji:
-
drogi gminne – wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast,
-
drogi powiatowe – starostowie,
-
drogi wojewódzkie – Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich,
-
drogi krajowe – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Jak zaznaczyła, podczas posiedzenia sztabu kryzysowego wszyscy zarządcy dróg zadeklarowali, iż „na tym etapie radzą sobie samodzielnie” i posiadają odpowiednie zasoby.
Konkretne przykłady zaniedbań. Mielec pod ostrzałem krytyki
Część mieszkańców wskazuje jednak na konkretne miejsca, gdzie sytuacja – ich zdaniem – wygląda znacznie gorzej niż w oficjalnych komunikatach. Wśród nich pojawił się m.in. przykład obwodnicy Mielca.
„Z tymi drogami wojewódzkimi to średnio Wam wychodzi. Przykład – obwodnica Mielca. Proszę wreszcie wysłać tam pługi” – napisał jeden z komentujących.
Brakuje sprzętu i ludzi? Mieszkańcy mają wątpliwości
Pojawiają się również głosy, iż po latach łagodnych zim samorządy i firmy odpowiedzialne za odśnieżanie nie dysponują dziś wystarczającym sprzętem ani kadrą.
„Skąd wezmą tyle potrzebnego sprzętu i ludzi, skoro nie było długo prawdziwych zim?” – pyta jedna z mieszkanek regionu.
Służby apelują o zgłaszanie problemów
Wojewoda apeluje, aby wszelkie problemy związane z odśnieżaniem zgłaszać bezpośrednio do adekwatnych zarządców dróg, a w przypadku braku reakcji – do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Zapewnia jednocześnie, iż sytuacja jest monitorowana, a służby pozostają w gotowości.
Jedno jest jednak pewne – nastroje wśród mieszkańców Podkarpacia są dalekie od optymistycznych, a kolejne prognozowane opady śniegu mogą tylko spotęgować społeczne niezadowolenie.



![[WIDEO] "No moim zdaniem, według mnie... kilka niedociągnięć jest"](https://img.bielskiedrogi.pl/2026/01/2026_01_12_15_33_59_a09c79e4f58b871ea56910310f4f0bde_mp4_9b37.jpg)





