Kilkadziesiąt osób ze złamanymi kończynami lub potłuczeniami trafiło na SOR-y po upadkach spowodowanych marznącą mżawka.
Na szpitalny oddział ratunkowy w Szpitalu Kieleckim trafiło kilkanaście osób z urazami rąk i nóg – informuje Aleksandra Bielecka, specjalista ds. marketingu.
– Przez całą noc na nasz SOR zgłosiło się 8 osób z urazami. Były to złamania, zwichnięcia i stłuczenia. Natomiast w czwartek (15 stycznia) od godz. 7.00 do 10.00 było 9 osób, spośród których 7 to pacjenci z urazami. Najczęściej, po założeniu gipsu i przeprowadzeniu odpowiedniej diagnostyki wizyty kończą się odesłaniem do domu – dodała Aleksandra Bielecka.
W ciągu ostatniej doby kilkanaście osób z urazami ortopedycznymi zgłosiło się także na szpitalny oddział ratunkowy w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach – informuje Luzia Sornat-Kułagowska, koordynator ds. komunikacji w szpitalu na Czarnowie.
– Najczęściej były to urazy kolan, łokci oraz kręgosłupa. W większości osób pomocy udzielono na miejscu. Tylko jedna osoba wymagała hospitalizacji. Praktyka jednak pokazuje, iż pacjenci po upadku na oblodzonym chodniku zgłaszają się dopiero po kilku dniach licząc, iż ból minie. Wówczas okazuje się, iż uraz wymaga jednak pomocy medycznej. Dlatego spodziewamy się, iż ta statystyka zwiększy się – dodała Luzia Sornat-Kułagowska.
Lekarze apelują, by osoby starsze przez najbliższe kilka godzin nie wychodziły z domów. Wszyscy natomiast powinni uważać przemieszczając się po oblodzonych chodnikach.



3 godzin temu















