Żłobek się nie zamyka, a rodzice wypisali z niego dzieci. Powodem mail od miasta

1 godzina temu

Dostali informację, iż żłobek kończy działalność i wypisali z niego swoje dzieci. Okazało się, iż placówka w Warszawie – dwujęzyczny żłobek "Pisklęta Bemowo" – będzie dalej funkcjonować i chodziło wyłącznie o zakończenie miejskiego finansowania. Powodem nieporozumienia był mail od Zespołu Żłobków m.st. Warszawy – miejskiej jednostki, która podlega stołecznemu urzędowi. Wiadomość faktycznie zawierała informację o zakończeniu finansowania działalności żłobka z miejskiej kasy pojawiło się jednak także zdanie mówiące o ostatnim dniu funkcjonowania placówki. Na przepisanie dzieci do innego żłobka rodzice mieli… niecałą dobę.

Była mowa o cofnięciu dotacji, napisano też, tutaj już cytuję: "placówka przestanie funkcjonować z dniem 31 sierpnia". Ciężko było cokolwiek z tego maila wywnioskować, niemniej jednak to, co tak naprawdę on spowodował, to zasianie paniki wśród rodziców – mówił reporterowi Polskiego Radia RDC rodzic jednego z dzieci.

Rodzic przekazał nam, iż treść wiadomości była niejasna i choćby pracownicy żłobka mieli nie wiedzieć, o co chodzi.

"Dzieci mogły pozostać"

Sprawę w rozmowier z reporterem RDC skomentowała zastępczyni dyrektora Zespołu Żłobków m.st Warszawy Aleksandra Acalska-Majewska.

Ten mail, o którym pan wspomina, zawierał szereg informacji doprecyzowujących, informujących rodziców o tym, iż zależy nam na tym, żeby nastąpiła ciągłość opieki po 31 sierpnia. Rodzice mogli pozostać w placówce tej i każdej innej, która kończy współpracę z miastem – wyjaśnia Acalska-Majewska.

Z informacji Polskiego Radia RDC wynika, iż żłobek prowadzi teraz działania, które mają umożliwić wypisanym dzieciom powrót do placówki. Dyrekcja miejskiego Zespołu Żłobków zaznacza, iż utrzymywała telefoniczny kontakt z rodzicami i dołożyła wszelkich starań, aby dzieci miały ciągłość opieki w wybranych przez rodziców placówkach publicznych i prywatnych.

Idź do oryginalnego materiału