„Złote rodzeństwo” ze Starego Sącza. Reportaż o pasji, która prowadzi na światowe podium

2 godzin temu

To historia, która porusza i imponuje. Reportaż „Złote rodzeństwo” autorstwa Moniki Chrobak, przygotowany dla Studia Reportażu i Dokumentu, opowiada o młodych tancerzach ze Starego Sącza, którzy dzięki pasji, determinacji i ogromnej pracy sięgnęli po najwyższe laury na światowych scenach.

Trójka rodzeństwa, jedna pasja

14-letnia Emilia i 12-letni Franciszek Dubiel to aktualni Mistrzowie Świata i Polski w tańcu jazzowym. Ich młodsza siostra, dziewięcioletnia Kaja, również coraz śmielej zaznacza swoją obecność na międzynarodowych parkietach. Tańczą od najmłodszych lat, a taniec stał się dla nich nie tylko pasją, ale sposobem na życie.

Medale, tytuły i żelazna konsekwencja

Dorobek Franciszka robi ogromne wrażenie. Młody tancerz ma na swoim koncie już pięć złotych medali zdobytych w prestiżowych konkurencjach, takich jak Formacja jazz, Duet jazz, Solo balet, Miniformacja jazz oraz Solo jazz. W tej ostatniej kategorii wywalczył tytuł Mistrza Świata. Równie imponujące są sukcesy Emilii, która podczas zawodów w belgijskim De Panne po raz trzeci z rzędu sięgnęła po tytuł Mistrzyni Świata w jazzie. Taka regularność na najwyższym poziomie to rzadkość, choćby w świecie zawodowego tańca.

Codzienność daleka od blasku sceny

Reportaż Moniki Chrobak pokazuje jednak nie tylko blask medali i owacje publiczności. To także opowieść o codziennych wyrzeczeniach, które pozostają niewidoczne dla widzów. Wielogodzinne treningi, ból mięśni, ciągłe dojazdy, rezygnacja z wolnych weekendów i nauka do późnych godzin wieczornych to codzienność młodych mistrzów. Ich sukces jest efektem lat konsekwentnej pracy, dyscypliny i przekraczania własnych granic.

Rodzina jako fundament sukcesu

„Złote rodzeństwo” to także opowieść o wzajemnym wsparciu i sile rodzinnych więzi. Za każdym medalem stoją nie tylko talent i ambicja dzieci, ale również ogromne zaangażowanie całej rodziny. Reportaż przypomina, iż droga na szczyt nigdy nie jest prosta, a wielkie sukcesy nie pojawiają się znikąd.

Historia rodzeństwa Dubiel ze Starego Sącza jest dowodem na to, iż marzenia – choć wymagają odwagi i poświęceń – mogą zaprowadzić bardzo daleko. choćby na najwyższe stopnie światowych podium.

Posłuchaj podcastu – KLIK

Idź do oryginalnego materiału