Zmarł Tadeusz Sowiński – współtwórca Stowarzyszenia „Razem”

1 godzina temu

W sobotę w wieku 77 lat zmarł Tadeusz Sowiński – współtwórca Stowarzyszenia „Razem”, dzięki którego zaangażowaniu wybudowany został ośrodek mieszkalno-rehabilitacyjny w Bestwinie. Swoje życie poświęcił walce o godną przyszłość podopiecznych, przekuwając osobistą troskę o syna w wielkie, społeczne dzieło.

Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym „Razem” zostało założone przez rodziców wychowujących młodzież niepełnosprawną intelektualnie w lutym 1994 roku. Jednym z jego współzałożycieli był Tadeusz Sowiński, który później osobiście angażował się w działania na rzecz budowy ośrodka.

Dzięki m.in. jego determinacji w 2013 roku udało się otworzyć dom stałego pobytu wraz z warsztatami terapii zajęciowej, ogrodem i siłownią plenerową. Placówka przy ul. gen. Sikorskiego w Bestwinie zapewnia dziś całodobową opiekę podopiecznym, dając ich rodzicom spokój o przyszłość swoich dzieci.

Bliscy i współpracownicy wspominają zmarłego Bielszczanina jako wielkiego społecznika. Artur Beniowski, były wójt Bestwiny, podkreśla, iż Sowiński był „człowiekiem instytucją”, który zawsze znajdował czas dla innych. Beniowskiemu utkwił w pamięci list-wiersz napisany przez Sowińskiego jeszcze w trakcie budowy ośrodka w Bestwinie, w którym pytał: „Kto będzie zajmował się moim synem, gdy mnie już zabraknie?”

Motywacją do tak intensywnego działania była osobista sytuacja rodzinna. Tadeusz Sowiński wraz z małżonką całe życie poświęcili opiece nad niepełnosprawnym synem. To właśnie troska o przyszłość dziecka i innych podopiecznych była siłą napędową jego społecznej misji. Dzisiejsza sprawnie działająca placówka w Bestwinie jest najlepszą odpowiedzią na te obawy i spuścizną, którą zostawił po sobie Bielszczanin.

Pogrzeb zmarłego Tadeusza Sowińskiego odbędzie się w najbliższą środę o godz. 11.00 w kościele w Aleksandrowicach w Bielsku-Białej. Później nastąpi przejazd na cmentarz w Kamienicy.

Redakcja i pracownicy Wydawnictwa Prasa Beskidzka składają rodzinie najszczersze kondolencje.

Bartłomiej Kawalec

Idź do oryginalnego materiału