Zmiany w sztabie Igi Świątek po porażce w I rundzie turnieju WTA 1000 Miami

bialyorzel24.com 2 godzin temu

Marcowy turniej WTA 1000 w Miami przyniósł polskim kibicom kilka mocnych akcentów, ale też wydarzenia, które odbiły się szerokim echem poza samymi kortami. Największą sensacją było pokonanie przez Magdę Linette Igi Świątek, która wskutek tego odpadła z turnieju już w drugiej rundzie. Najwięcej komentarzy wywołał jednak nie tylko sam wynik Świątek, ale również decyzja, którą podjęła dzień później – o zakończeniu współpracy z trenerem. Z kolei Kamil Majchrzak zanotował jeden z najlepszych występów w karierze w turnieju tej rangi, docierając do trzeciej rundy.

Iga Świątek odpadła już w drugiej rundzie turnieju w Miami, zaliczając jeden z najsłabszych występów w tym sezonie. Fot. Facebook I. Świątek

Sensacja w polskim meczu

Mecz Igi Świątek z Magdą Linette miał być dla wiceliderki światowego tenisa formalnością, a stał się jednym z najbardziej zaskakujących rozstrzygnięć turnieju. Świątek rozpoczęła spotkanie bardzo pewnie i pierwszego seta wygrała 6:1. Nic nie zapowiadało, iż losy rywalizacji mogą się jeszcze odwrócić. Tymczasem w kolejnych partiach jej gra wyraźnie straciła jakość, a Linette wykorzystała moment słabości faworytki. Ostatecznie wygrała 1:6, 7:5, 6:3 i awansowała dalej.

Sama porażka Świątek była niespodzianką nie tylko ze względu na różnicę miejsc w rankingu, w którym Linette zajmuje 50. pozycję, a Świątek należy do ścisłej czołówki. Jeszcze bardziej wymowny okazał się przebieg spotkania, w którym po dobrym pierwszym secie Świątek nie potrafiła utrzymać przewagi ani wrócić do rytmu, który wcześniej dawał jej kontrolę nad wymianami piłek.

Po meczu Świątek nie ukrywała rozczarowania. – Straciłam pewność siebie. Za dużo myślę, jestem zdezorientowana. W drugim i trzecim secie to był po prostu słaby mecz w moim wykonaniu. Przestałam sobie radzić taktycznie, a gdy próbuję coś zmienić, mój tenis całkiem się załamuje – powiedziała Świątek w rozmowie z dziennikarzami.

Trudny moment Świątek

Porażka w Miami wpisała się w szerszy obraz ostatnich miesięcy w wykonaniu Igi Świątek. O problemach tenisistki mówiło się już wcześniej, zwłaszcza od jesieni 2024 roku, gdy rozstała się z trenerem Tomaszem Wiktorowskim i rozpoczęła współpracę z belgijskim szkoleniowcem Wimem Fissettem. Decyzja o zmianie trenera była wówczas szeroko komentowana, podobnie jak dłuższa przerwa od rywalizacji, na którą zawodniczka się wówczas zdecydowała.

Od tamtego momentu pojawiały się zarówno dobre występy, jak i turnieje zakończone poniżej oczekiwań. Wśród sukcesów szczególne miejsce zajmował triumf w ubiegłorocznym Wimbledonie, który był jednym z najważniejszych momentów w jej karierze. Częściej jednak Świątek kończyła kolejne starty bez trofeum, docierając tylko do ćwierćfinałów Australian Open, turniejów w Dosze i Indian Wells.

Niepowodzenie w Miami ma również konkretne konsekwencje rankingowe. Po odpadnięciu w drugiej rundzie Świątek straciła 150 punktów i spadła na trzecie miejsce w rankingu WTA z dorobkiem 7,263 punktów.

Koniec współpracy

Dzień po porażce w Miami, 23 marca, Iga Świątek ogłosiła rozstanie z Wimem Fissettem. Informację przekazała w mediach społecznościowych. – Czasami życie i sport przynoszą takie momenty… Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, iż to bardzo ludzkie – czytamy we wpisie tenisistki, w którym podziękowała trenerowi za wsparcie, doświadczenie i wspólne osiągnięcia, zaznaczając, iż dzięki tej współpracy spełniła jedno z największych sportowych marzeń.

Po porażce w Miami Iga Świątek poinformowała o zakończeniu współpracy z belgijskim szkoleniowcem Wimem Fissettem.Fot. Facebook/Iga Świątek

Dodała również, iż pozostała część jej sztabu pozostaje bez zmian, a o kolejnych decyzjach poinformuje we właściwym czasie. „Wiem, iż pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej we właściwym czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię – to maraton, a nie sprint” – napisała.

Fissette jest trenerem bardzo doświadczonym i utytułowanym. Jego podopieczne zdobyły łącznie siedem tytułów wielkoszlemowych, a szkoleniowiec miał opinię fachowca potrafiącego poprawić wyniki zarówno zawodniczek z czołówki, jak i tenisistek o nieco mniejszym potencjale. Jednocześnie jego współprace rzadko trwały długo. Od 2009 roku prowadził łącznie 12 tenisistek, a średni czas pojedynczego etapu pracy wynosił kilka ponad rok. Ze Świątek współpracował od 17 października 2024 roku, czyli przez około półtora roku.

Rozstanie z Belgiem można więc odczytywać jako próbę zatrzymania niekorzystnego trendu i odbudowania stabilności, zarówno w wymiarze sportowym, jak i mentalnym. Po turnieju w Miami stało się jasne, iż w sztabie jednej z najlepszych tenisistek świata rozpoczyna się kolejny istotny etap.

Linette wykorzystała szansę

Zwycięstwo Magdy Linette nad Igą Świątek było jednym z najgłośniejszych polskich akcentów turnieju. Poznanianka po meczu podkreślała, iż najważniejszy moment nastąpił wtedy, gdy obroniła break pointa i zauważyła, iż Świątek zaczyna popełniać błędy, zwłaszcza z forhendu. W rozmowie mediami mówiła, iż właśnie wtedy zobaczyła swoją szansę, choć do końca musiała zachować koncentrację, bo wiedziała, iż rywalka niczego jej nie odda.

Dla Magdy Linette pokonanie rodaczki będącej jedną z najlepszych tenisistek na świecie miało duży wymiar emocjonalny. Fot. Wikipedia

Linette zaznaczyła także, iż jest dumna z poprawy swojej gry i z tego, iż potrafiła zagrać szybciej, odważniej i lepiej taktycznie, wychodząc poza własną strefę komfortu. Jednocześnie podkreśliła szacunek do Świątek i jej osiągnięć. – Dla mnie Iga jest i była najlepszą tenisistką, bo gra niesamowicie niewygodny tenis. Jestem z siebie po prostu dumna, iż poprawiłam swoją grę, udało mi się zagrać lepiej taktycznie i szybciej, wyjść ze swojej strefy komfortu. Cieszę się, iż wygrałam z osobą, do której mam wiele szacunku za sukcesy, także jestem bardzo zadowolona – powiedziała.

Jednak jej udział w turnieju w Miami zakończył się chwilę później. Po wygranej nad Warwarą Graczewą Linette awansowała do 1/16 finału, gdzie przegrała z Filipinką Alexandrą Ealą 3:6, 6:7(2).

Dobry występ Majchrzaka

Pozytywnym sygnałem dla polskiego tenisa był start Kamila Majchrzaka w turnieju ATP 1000. Piotrkowianin dotarł do trzeciej rundy, wyrównując swój najlepszy wynik w imprezach tej rangi. W pierwszym meczu pokonał Serba Miomira Kecmanovicia 4:6, 6:3, 6:1, odnosząc premierowe zwycięstwo nad tym rywalem na głównym szczeblu rozgrywek. W drugiej rundzie wyeliminował rozstawionego z numerem 20 Amerykanina Learnera Tiena 6:2, 4:6, 6:2.

Kamil Majchrzak zaliczył w Miami jeden z najlepszych występów w karierze. Fot. Facebook.com/KamilMajchrzak

Dopiero w walce o czwartą rundę Majchrzak przegrał z niżej notowanym Francuzem Quentinem Halysem 6:7(4), 1:6. Halys zajmował 111. miejsce w rankingu ATP, a mimo to zdołał zatrzymać Polaka. Porażka nie przekreśliła jednak pozytywnej oceny całego występu. Dzięki punktom zdobytym w Miami Majchrzak awansował na 55. miejsce w rankingu ATP.

Dla 30-letniego tenisisty był to istotny turniej także z innego powodu. Dotarcie do trzeciej rundy w Miami oznaczało wyrównanie osiągnięcia z Szanghaju z poprzedniego sezonu.

Czas zmian

Miami pokazało dwa oblicza polskiego tenisa. Z jednej strony było miejscem dużego sukcesu Magdy Linette i wartościowego występu Kamila Majchrzaka. Z drugiej – stało się punktem zwrotnym dla Igi Świątek, która nie tylko odpadła wcześniej niż oczekiwano, ale także rozpoczęła kolejny etap zmian w swoim sztabie szkoleniowym.

Najbliższe tygodnie mają pokazać, czy decyzja o rozstaniu z Wimem Fissettem okaże się dla niej impulsem do odbudowy formy. Jedno było pewne już po zakończeniu turnieju na Florydzie: Miami 2026 zostanie zapamiętane nie tylko z powodu sensacyjnych wyników, ale również jako moment ważnego przełomu w karierze liderki polskiego tenisa.

WEM

Idź do oryginalnego materiału