Na nowej ścieżce rowerowej łączącej Piotrowice z Giewartowem można spotkać znaki zakazu wjazdu. Zapytaliśmy o nie dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg.
Z końcem sierpnia wylewanie asfaltu dobiegło końca. Michał Klotschke, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg zapraszał do korzystania ze ścieżki, choć zaznaczał, iż prace potrwają jeszcze kilka tygodni. Chodzi o humusowie, obsiewanie poboczy czy wykonywanie zjazdów do posesji. Wszystkie te prace w tej chwili są wykonywane. Dlatego na niektórych odcinkach ścieżki można spotkać znaki zakazu wjazdu. – Stanowią one bardziej ostrzeżenie dla rowerzystów, by zachowali szczególną ostrożność. Formalnie jest to jeszcze plac budowy, bo inwestycja nie została zakończona. Nonsensem byłoby jednak w tej sytuacji zmuszać rowerzystów do jazdy drogą powiatową z dużym natężeniem ruchu, skoro ścieżka jest już gotowa. Rowerzyści mogą wjechać na ścieżkę, ale kiedy są prowadzone tam prace muszą zachować szczególną ostrożność – tłumaczy Michał Klotschke. Znaki zakazu wjazdu widoczne są również popołudniami, kiedy żadne prace się nie toczą. To dyrektor PZD tłumaczy niedopatrzeniem ekipy pracującej na ścieżce. Dodaje, iż kiedy żadne prace się nie toczą, nie ma żadnych przeciwskazań do korzystania ze ścieżki. Zgodnie z umową, inwestycja ma być w całości gotowa do końca września.

1 godzina temu












