Bardzo mocnym akcentem rozpoczął się Rajd Dakar 2026 dla polskich zawodników. Najlepszą polską załogą w piątkowym prologu okazali się Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk z zespołu Energylandia Rally Team, którzy zajęli wysokie 7. miejsce. To rezultat dający im pozycję w ścisłej światowej czołówce i możliwość udziału w ceremonii wyboru pozycji startowych do pierwszego etapu razem z najlepszymi załogami rajdu.
3 stycznia, tuż przed południem czasu lokalnego, zawodnicy przystąpili do prologu o długości 22 kilometrów, który oficjalnie zainaugurował Rajd Dakar 2026. Choć zwykle tego typu odcinki traktowane są jako rozgrzewka, tym razem organizator postawił poprzeczkę bardzo wysoko. Zawodnicy zgodnie podkreślali, iż próba była niezwykle wymagająca – zarówno pod względem ukształtowania terenu, zróżnicowania trasy, jak i skomplikowanej nawigacji.
Najszybszymi spośród reprezentantów zespołu Energylandia Rally Team byli Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk, którzy zajęli bardzo wysokie 7. miejsce. Oznacza to pozycję w ścisłej światowej czołówce, pomiędzy niezwykle doświadczonymi reprezentantami fabrycznych zespołów największych producentów.
Nieco dalej uplasowali się Marek Goczał z Maciejem Martonem oraz Michał Goczał z Diego Ortegą. Obie załogi zgodnie podkreślają jednak, iż adekwatna część rywalizacji rozpocznie się dopiero od niedzieli.
– Rajd Dakar 2026 rozpoczęty w piękny sposób! Na prologu zajęliśmy 7. miejsce, ze stratą zaledwie 14 sekund do zwycięzców. Oznacza to, iż wieczorem weźmiemy udział w ceremonii wyboru pozycji startowych. Jesteśmy w światowej czołówce – to piękne uczucie. Prolog był bardzo trudny, kamienisty – rozbiłem szybę, urwałem lusterko, aż kręci mi się w głowie. Ale jestem bardzo zadowolony! – powiedział na mecie prologu Eryk Goczał.

– Uważam, iż ten prolog był naprawdę bardzo trudny. Nie spodziewałem się aż tak skomplikowanej nawigacji już na samym starcie. Trasa była zróżnicowana – z bardzo technicznymi i kamienistymi fragmentami, ale też z sekcjami, gdzie prędkość nie spadała poniżej 170 km/h. Siódme miejsce to naprawdę świetny czas – jestem z tego bardzo zadowolony. Eryk daje z siebie wszystko i wyniki to pokazują – podkreślił pilot Eryka Goczała, Szymon Gospodarczyk.
– Prolog to dla mnie zawsze najgorszy moment rajdu. pozostało bardzo dużo stresu i emocji, ale jesteśmy już na mecie, mamy dobrą pozycję startową na jutro, więc jestem zadowolony. Dla mnie liczy się to, iż już rozpoczęliśmy i mamy za sobą pierwsze kilometry. Z doświadczenia wiem, iż potrzebujemy trochę czasu, aby się rozkręcić i wejść w dobry rytm. Prologi nigdy nie były moją mocną stroną – czekam już na długie, prawdziwe etapy – zaznaczył Marek Goczał.
– Organizator ostrzegał, iż ten prolog nie będzie „zwykłą rozgrzewką”. Poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko. Byliśmy jedną z załóg, które miały dziś problemy nawigacyjne – przez moment zgubiliśmy adekwatną drogę. Pocieszamy się tym, iż to tylko prolog i wyniki nie mają tu jeszcze większego znaczenia. Wystartujemy nieco bardziej z tyłu, ale na pewno będziemy walczyć z całych sił – mówił Michał Goczał.
W niedzielę, 4 stycznia, odbędzie się pierwszy etap Rajdu Dakar 2026. Na zawodników czeka 213 kilometrów dojazdówki oraz 305 kilometrów odcinka specjalnego. Organizator ostrzega, iż szczególnie pierwsza część próby, z dużą liczbą kamienistych fragmentów, będzie niezwykle wymagająca.
O przygotowaniach do startu klanu Goczałów pisaliśmy TUTAJ.


3 dni temu














