Kasjera nie będzie, pracownika wykładającego towar również. Drzwi sklepu pozostaną jednak otwarte, a klient będzie mógł wejść, zrobić zakupy i samodzielnie za nie zapłacić. Stokrotka testuje nowy model działania wybranych placówek także w niedziele niehandlowe. Jednym z miejsc, w których rozwiązanie już funkcjonuje, jest sklep przy ul. Patriotów 43 w Warszawie. Na miejscu zostaje tylko pracownik zewnętrznej firmy ochroniarskiej, który pilnuje bezpieczeństwa i mienia, ale nie może zastąpić kasjera ani pomagać przy zwykłej obsłudze zakupów.
Fot. Shutterstock.Wchodzisz do normalnego supermarketu, ale kasjera nie spotkasz
O nowym rozwiązaniu jako pierwszy poinformował Portal Spożywczy po sygnale od klientki warszawskiego sklepu. Stokrotka potwierdziła później, iż nie jest to przypadkowa sytuacja. Sieć prowadzi pilotaż również w innych wybranych placówkach i sprawdza, czy całkowicie samoobsługowy model może działać w dni objęte ograniczeniami handlu. Nie oznacza to więc, iż od najbliższej niedzieli wszystkie niemal 1000 Stokrotek w Polsce będą otwarte. Na razie jest to test, a decyzja o jego szerszym wdrożeniu ma zapaść po podsumowaniu wyników.
Z punktu widzenia klienta początek zakupów wygląda niemal tak samo jak każdego innego dnia. Można wejść między alejki, wziąć koszyk, wybrać produkty z półek i przejść do strefy kas. Dopiero tam pojawia się najważniejsza różnica. Czynne są wyłącznie kasy samoobsługowe. Klient sam skanuje produkty, pakuje je i finalizuje transakcję bez pomocy pracownika sklepu.
Nie ma również osoby, która w razie problemu podejdzie do kasy i zatwierdzi operację tak jak w zwykły dzień. Model musi być skonstruowany w taki sposób, aby pracownik Stokrotki ani inna osoba wykonująca czynności związane z handlem nie była potrzebna podczas zakupów. Dlatego część produktów, przy których konieczna jest kontrola wieku lub dodatkowa obsługa, zostaje w niedzielę całkowicie wyłączona ze sprzedaży.
Ochroniarz jest w sklepie, ale nie jest kasjerem
Sklep nie pozostaje zupełnie pusty. W warszawskiej placówce klientów wpuszcza pracownik zewnętrznej firmy ochroniarskiej. Stokrotka wyjaśnia, iż jego zadaniem jest wyłącznie dbanie o bezpieczeństwo obiektu i znajdującego się w nim mienia. Ochroniarz może prowadzić obchody po sali sprzedaży i reagować w sytuacji związanej z bezpieczeństwem.
Nie powinien natomiast wykonywać pracy związanej ze sprzedażą. Nie siada więc przy kasie, nie wykłada towarów, nie przeprowadza inwentaryzacji i nie pełni funkcji pracownika sklepu. To rozróżnienie jest najważniejsze z punktu widzenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Praca polegająca na pilnowaniu osób i mienia może być wykonywana w niedzielę, natomiast pracownikowi sklepu co do zasady nie można w niedzielę niehandlową powierzyć sprzedaży ani czynności bezpośrednio z nią związanych.
W praktyce oznacza to dość nietypową sytuację. Ochroniarz może obserwować, co dzieje się na sali, i zareagować na próbę kradzieży albo zagrożenie, ale klient ma wykonać cały proces zakupowy sam. o ile model ma pozostać zgodny z założeniami przedstawionymi przez sieć, ochrona nie może po prostu zamienić się w niedzielnego pracownika Stokrotki.
Alkoholu w niedzielę w takim sklepie nie kupisz
Pełna samoobsługa ma swoją cenę. Stokrotka wyłączyła z niedzielnej sprzedaży towary, których zakup wymaga kontroli wieku lub udziału osoby uprawnionej do sprzedaży. Dotyczy to przede wszystkim alkoholu, wyrobów tytoniowych, papierosów elektronicznych oraz napojów energetycznych. W normalnym trybie kasa samoobsługowa po zeskanowaniu takiego produktu oczekuje na zatwierdzenie przez pracownika. W niedzielnym modelu nie ma osoby, która mogłaby taką czynność wykonać.
| Zwykłe artykuły spożywcze | Tak |
| Chemia gospodarcza | Tak |
| Kosmetyki | Tak |
| Alkohol | Nie |
| Papierosy i inne wyroby tytoniowe | Nie |
| Papierosy elektroniczne | Nie |
| Napoje energetyczne | Nie |
Oznacza to również, iż klient nie powinien liczyć na klasyczne zakupy przy ladzie wymagającej obsługi. Model został pomyślany jako supermarket działający niemal jak duży automat: produkty znajdują się już na półkach, kupujący sam je wybiera, a system kasowy przyjmuje płatność bez udziału personelu.
Przepisy przewidują handel z automatów
Ustawa z 10 stycznia 2018 roku o ograniczeniu handlu w niedziele i święta zawiera katalog wyjątków od zakazu. Jeden z nich dotyczy handlu towarami z automatów. Jednocześnie przepisy definiują placówkę handlową oraz czynności związane z handlem przez odniesienie do pracy wykonywanej przez pracowników lub inne osoby zatrudnione.
Właśnie tutaj pojawia się przestrzeń dla coraz bardziej zautomatyzowanych modeli sprzedaży. o ile cały proces zakupu wykonuje klient, płatność przyjmuje urządzenie, a w sklepie nie ma osoby wykonującej pracę handlową, sytuacja jest inna niż w zwykłym supermarkecie, w którym za kasą stoi zatrudniony pracownik. Stokrotka podkreśla, iż w niedziele objęte ograniczeniami nie powierza swoim pracownikom ani osobom zatrudnionym wykonywania pracy w handlu lub czynności związanych z handlem.
Nie oznacza to jednak, iż pojawił się już prawomocny wyrok przesądzający, iż każdy supermarket z kasami samoobsługowymi może działać w taki sposób bez żadnych dodatkowych warunków. Stokrotka sama określa rozwiązanie jako test. W praktyce znaczenie może mieć również to, jakie dokładnie czynności wykonują osoby obecne w placówce. Gdyby ochroniarz zaczął regularnie obsługiwać kasę, zatwierdzać sprzedaż czy wykonywać typowe zadania personelu sklepu, ocena sytuacji mogłaby wyglądać inaczej.
Za złamanie zakazu handlu kara może sięgnąć 100 tys. zł
Sieci mają powód, żeby bardzo pilnować granicy między ochroną a obsługą sprzedaży. Ustawa przewiduje za powierzenie pracownikowi lub osobie zatrudnionej pracy w handlu albo wykonywania czynności związanych z handlem wbrew zakazowi grzywnę od 1000 do 100 000 zł.
Państwowa Inspekcja Pracy regularnie kontroluje sklepy działające w niedziele. W sierpniu 2026 roku PIP poinformowała, iż w kontrolach przeprowadzonych w 2025 roku nieprawidłowości dotyczące stosowania przepisów o niedzielnym handlu stwierdzono w 33,2 proc. skontrolowanych przypadków. Wśród 185 sprawdzonych sklepów wielkopowierzchniowych nieprawidłowości stwierdzono w 41,1 proc. placówek. Inspekcja szczególnie interesuje się więc modelami, w których przedsiębiorcy próbują wykorzystać wyjątki znajdujące się w ustawie.
Sklep pocztowy i czytelnia już nie wystarczą. Sieci szukają kolejnych rozwiązań
Historia zakazu handlu to jednocześnie historia kolejnych sposobów na prowadzenie sprzedaży w niedzielę. Przez pewien czas część sklepów działała jako placówki pocztowe. Później pojawiły się między innymi czytelnie, wypożyczalnie sprzętu, punkty usługowe oraz inne dodatkowe działalności. Ustawodawca stopniowo zmieniał przepisy, a sądy rozstrzygały spory dotyczące kolejnych wyjątków.
Państwowa Inspekcja Pracy poinformowała w sierpniu 2026 roku o kolejnym orzeczeniu Sądu Najwyższego potwierdzającym, iż samo stworzenie kącika czytelniczego nie zmienia rzeczywistego charakteru sklepu i nie daje automatycznie prawa do zatrudniania pracowników przy handlu w niedzielę. Technologia otworzyła jednak zupełnie nową drogę – zamiast szukać nowej funkcji dla sklepu, można próbować usunąć pracownika z samego procesu sprzedaży.
Warszawska Stokrotka stała się poligonem doświadczalnym
Jedną z potwierdzonych lokalizacji objętych testem jest Stokrotka przy ul. Patriotów 43 w Warszawie. To właśnie o tej placówce poinformowała czytelniczka Portalu Spożywczego. Według jej relacji w niedzielę niehandlową do sklepu wpuszczał klientów ochroniarz, natomiast całe zakupy odbywały się przy kasach samoobsługowych.
Sieć potwierdziła portalowi, iż rozwiązanie nie ogranicza się wyłącznie do jednego warszawskiego sklepu i jest sprawdzane w wybranych placówkach. Nie podała jednak pełnej ogólnopolskiej listy ani nie ogłosiła, iż taki tryb zostanie na stałe wprowadzony we wszystkich Stokrotkach. Co więcej, w oficjalnej wyszukiwarce sklepów przy części placówek przez cały czas podawane są osobno godziny dotyczące niedziel handlowych. To kolejny sygnał, iż mamy w tej chwili do czynienia z pilotażem, a nie ze zmianą godzin całej sieci.
Do końca listopada nie ma ani jednej zwykłej niedzieli handlowej
Nowy test jest szczególnie interesujący właśnie teraz. W 2026 roku przewidziano 8 niedziel handlowych. Ostatnia przed jesienną przerwą przypadła 30 sierpnia. Przez wrzesień, październik i listopad duże sklepy działające na zwykłych zasadach nie mają ani jednej niedzieli, podczas której zakaz byłby powszechnie wyłączony.
| 25 stycznia | Minęła |
| 29 marca | Minęła |
| 26 kwietnia | Minęła |
| 28 czerwca | Minęła |
| 30 sierpnia | Minęła |
| 6 grudnia | Przed nami |
| 13 grudnia | Przed nami |
| 20 grudnia | Przed nami |
Dla sklepu działającego w modelu samoobsługowym oznacza to możliwość przyjmowania klientów również w czasie, gdy standardowy supermarket konkurencyjnej sieci pozostaje zamknięty. Z biznesowego punktu widzenia trudno się więc dziwić, iż Stokrotka chce sprawdzić zainteresowanie takim rozwiązaniem właśnie podczas długiego okresu bez powszechnych niedziel handlowych.
Co, jeżeli kasa się zatnie?
Tu zaczynają się najbardziej praktyczne pytania. Każdy, kto korzystał z kasy samoobsługowej, zna komunikaty w rodzaju „nieoczekiwany produkt w strefie pakowania” albo sytuację, w której system domaga się zatwierdzenia przez pracownika. W klasycznym sklepie po chwili pojawia się osoba z obsługi. W całkowicie bezobsługowej Stokrotce takiej osoby w niedzielę być nie może, o ile model ma funkcjonować zgodnie z deklarowanymi zasadami.
System musi więc być skonfigurowany tak, aby maksymalnie ograniczyć sytuacje wymagające interwencji. Towary wymagające zatwierdzenia wieku są blokowane, a proces płatności ma odbywać się automatycznie. o ile pojawi się problem, którego system nie jest w stanie rozwiązać bez pracownika wykonującego czynność handlową, może się po prostu okazać, iż zakup danego produktu nie będzie możliwy. Ochroniarz nie powinien przejmować funkcji kasjera tylko dlatego, iż kasa odmówiła współpracy.
Ochrona może patrzeć uważniej niż zwykle
Brak kasjerów i personelu na sali oznacza też większe znaczenie ochrony. Przy tradycyjnym działaniu sklepu potencjalną kradzież może zauważyć kasjer, osoba wykładająca towar, kierownik czy pracownik przemieszczający się między alejkami. W niedzielnym modelu samoobsługowym praktycznie cały ciężar fizycznego nadzoru nad placówką spada na ochronę i system monitoringu.
Dlatego osoba pracująca przy zabezpieczeniu sklepu nie jest jedynie kimś, kto otworzy drzwi. Sieć wyjaśnia, iż ochroniarze mają prowadzić obchody po sali sprzedaży i reagować na sytuacje związane z bezpieczeństwem obiektu oraz mienia. Klienci muszą się więc liczyć z tym, iż w niemal pustym personalnie sklepie ich zachowanie może być obserwowane znacznie uważniej niż podczas zwykłego sobotniego tłoku.
To może być znacznie większa zmiana niż kolejny sposób na zakaz handlu
Najciekawsze jest jednak to, co stanie się po zakończeniu testu. Stokrotka ma niespełna 1000 placówek własnych i franczyzowych. W 2026 roku zapowiada dalszą rozbudowę sieci, modernizację istniejących sklepów i inwestowanie w nowe technologie. o ile model niedzielny okaże się ekonomicznie opłacalny i nie napotka problemów prawnych, pokusa rozszerzenia go na kolejne lokalizacje będzie oczywista.
Wtedy technologia może zacząć zmieniać sam sens zakazu handlu. Obecne przepisy powstawały przede wszystkim po to, aby ograniczyć pracę ludzi zatrudnionych w sklepach w niedziele. o ile supermarket może działać bez kasjera, magazyniera i kierownika obecnych na sali, pojawia się zupełnie nowe pytanie: czy ograniczenie pracy człowieka musi jednocześnie oznaczać zamknięcie samego sklepu?
Na razie nie jedź w niedzielę do dowolnej Stokrotki
Najważniejsze z punktu widzenia klienta jest jedno zastrzeżenie. Stokrotka nie ogłosiła otwarcia całej sieci we wszystkie niedziele. Model działa w wybranych placówkach i jest testowany. Jedną z potwierdzonych lokalizacji jest sklep przy ul. Patriotów w Warszawie, ale przed wyjściem do innego sklepu warto sprawdzić jego aktualne godziny działania.
Jeżeli pilotaż zostanie rozszerzony, niedzielne zakupy w supermarkecie mogą wyglądać zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Drzwi otworzy ochrona, na sali nie będzie kasjerów, przy kasie wszystko trzeba będzie zrobić samemu, alkoholu ani papierosów kupić się nie da, a cały sklep będzie w praktyce funkcjonował jak ogromny automat sprzedażowy. Stokrotka na razie sprawdza, czy Polacy będą chcieli robić w ten sposób zakupy. o ile odpowiedź okaże się twierdząca, podobnych sklepów może być znacznie więcej.

1 godzina temu












