Znikną miejsca parkingowe dla mieszkańców na Karmelickiej. ZDMK zapowiada pas zieleni

8 godzin temu

Przebudowa skrzyżowania przy Teatrze Bagatela i fragmentu ul. Karmelickiej jeszcze się nie rozpoczęła, a już budzi kontrowersje. Mieszkańcy obawiają się utraty miejsc parkingowych, radni apelują o zmiany w projekcie.

Na początku roku informowaliśmy o planowanym remoncie węzła komunikacyjnego pod Teatrem Bagatela. Prace, których koszt szacowany jest na około 20 milionów złotych, mają potrwać od grudnia 2025 roku do października 2026 roku. To duża inwestycja, która obejmie wymianę torowiska, przebudowę układu drogowego oraz nowe zagospodarowanie przestrzeni – w tym likwidację miejsc postojowych wzdłuż ul. Karmelickiej.

Co się zmieni?

Jak informował Zarząd Dróg Miasta Krakowa, po remoncie torowisko będzie w pełni zintegrowane z wcześniej modernizowanymi odcinkami, co poprawi płynność i komfort jazdy tramwajów. Zlikwidowane zostaną kontrałuki, a nowe łuki będą miały większe promienie. Projekt zakłada również nową nawierzchnię torowiska – prefabrykowane płyty zintegrowane z granitową kostką, które mają poprawić estetykę i ograniczyć powierzchnię asfaltową.

W planach jest też zielony pas w miejscu obecnych miejsc postojowych na odcinku ul. Karmelickiej od ul. Garbarskiej do przystanku tramwajowego przy Teatrze Bagatela. Wjazdy do kamienic i najważniejsze punkty mają zostać zachowane, jednak większość miejsc parkingowych zostanie zlikwidowana.

Mieszkańcy mówią: nie ma alternatywy

Radny Grzegorz Stawowy zwrócił uwagę, iż w projekcie przebudowy skrzyżowania Bagatela przewidziano zmniejszenie liczby miejsc parkingowych po lewej stronie ul. Karmelickiej, jadąc od ul. Podwale. Jak zaznaczył, są to miejsca najważniejsze dla lokalnych mieszkańców i przedsiębiorców, ponieważ wjazd w ten fragment ulicy jest ograniczony.

– „To jest kawałek ulicy, gdzie jest zakaz ruchu, wstęp mają w zasadzie tylko mieszkańcy, którzy tam mieszkają i pewnie ci, co mają abonament – przedsiębiorcy. Tam w zasadzie się nie da wjechać” – tłumaczył.

Podkreślił, iż parkingi te nie służą turystom ani osobom z zewnątrz, a każda zmiana uderza bezpośrednio w osoby, które codziennie żyją w tej przestrzeni.

– „To są klasyczne miejsca postojowe dla tubylców lokalnych. o ile ktoś się zgłasza, to na 99% jest lokalnym mieszkańcem. Powinniście zrobić wszystko, żeby te kilka miejsc utrzymać” – apelował. Stawowy jednoznacznie zaznaczył, iż nie ma realnych alternatyw dla tych miejsc: – „Jak ich będzie mniej, to będzie absurdalne, bo tam nie ma w okolicy alternatywnego miejsca postojowego”.

ZDMK odpowiada: miejsc będzie mniej, ale nie znikną

W odpowiedzi na zarzuty głos zabrała Magdalena Rutkowska, Zastępczyni Dyrektora Zarządu Dróg Miasta Krakowa. Potwierdziła, iż miejsc będzie mniej, ale nie dochodzi do ich całkowitej likwidacji:

– „Faktycznie ilość miejsc, to o czym Pan Radny mówił na komisji – miejsca nie są likwidowane, ale faktycznie jest ich mniej i są po stronie prawej” – przyznała. Dodała też, iż temat nie był dotąd formalnie zgłaszany przez mieszkańców, ale po interwencji radnego sprawa zostanie ponownie przeanalizowana:

– „Na chwilę obecną faktycznie tych miejsc jest mniej niż względem tego, co było w stanie istniejącym. Jestem już w kontakcie z Panem Dyrektorem Mikołajczykiem z MIR i będziemy raz jeszcze analizować to” – zapewniła Rutkowska.

Jarek Strzeboński

Idź do oryginalnego materiału