Po raz drugi z rzędu piłkarze ręczni Rebud KPR Ostrovii zagrają w europejskich pucharach. Tym razem nie w Lidze Europejskiej, gdzie występowali ostatnio z racji zajęcia trzeciego miejsca w Orlen Superlidze, ale Pucharze EHF, który odbywa się nieco innym systemem niż Liga Europejska, bo o awansie do kolejnej fazy decyduje mecz i rewanż. „Możemy w nim zajść znacznie dalej niż ostatnio” -powiedział radiuCENTRUM Bartłomiej Tomczak, dyrektor sportowy Rebud KPR Ostrovia.
„Będziemy grać w tym niższym pucharze. Na pewno jest tam szansa zajścia dużo dalej. Zespoły, które tam występują są słabsze niż w Lidze Europejskiej. Rywalizacja odbywać się będzie systemem pucharowy mecz i rewanż. Będzie to nam dawało możliwość rozwoju i dobrej europejskiej gry. Mam nadzieję, iż uda nam się zajść jak najdalej. Do tego pozostało jeszcze trochę czasu. Złożyliśmy dokumenty i będziemy chcieli występować w tym trzecim co do ważności europejskim pucharze” – powiedział radiuCENTRUM Bartłomiej Tomczak.
Tym razem przyjazdu do Ostrowa takich potęg jak THW Kiel czy Montpellier Handball spodziewać się nie można, ale jest to szansa, by biało-czerwone pasiaki pograły w Pucharze EHF jak najdłużej i zebrały cenne doświadczenie, które powinno zaprocentować w krajowych rozgrywkach.
na fot.: Po występach w Lidze Europejskiej, czas na grę w Pucharze EHF
Autor:







![Tym razem zawody udało się przeprowadzić [FOTO/WYNIKI]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/DSC09276_wynik.jpg)










