Kolejny długi mecz siatkarek Enea KS Piła. Nie był zły, ale zespół z Imielina sprawił niespodziankę.
Pół żartem, pół serio można powiedzieć, iż seria tie-breaków ekipie pilskich siatkarek w tym sezonie przyszła zdecydowanie później niż w poprzednim. Najpierw przegrany z Wieliczką, a po przegranej 1:3 z KSG Warszawa, dwa kolejne – tym razem już zwycięskie – przed tygodniem w Białymstoku, a w sobotę – w domowej hali – z dość nieprzewidywalną drużyną z Imielina.
W dwóch pierwszych setach zespół Enea KS Piła pewnie dominował w każdym elemencie. W trzecim początkowo oddał prowadzenie, jednak dość gwałtownie wyrównał (9:9). Niemal do końca wynik oscylował wokół remisu. Pilanki prowadził choćby 22:20, ale w wyniku serii błędów set zakończył się zwycięstwem przyjezdnych. W czwartym to one już na początku odskoczyły na kilka punktów i choć pilanki do samego końca „siedziały im na ogonie”, to nie zdołały dogonić ekipy z Imielina i wiadomym stało się, iż dojdzie do podziału punktów. W tie-breaku siatkarki Enea KS Piła wróciły do swojego rytmu i ponownie dominowały, wygrywając 15:8.
MVP spotkania została kapitan Enea KS Piła, Oliwia Urban.
– Szkoda tego przestoju, bo były do wzięcia trzy punkty, a punkty są nam potrzebne – mówiła po meczu. – Myślę, iż to nie było rozluźnienie – zdecydowały detale w końcówkach trzeciego i czwartego seta. Dobrze, iż w piątym mogłyśmy zagrać na spokoju swoje – tak jak w dwóch pierwszych.
Natalia Sidor mówi o zmianie gry zespołu z Imielina w trzecim secie:
– Imielin zaczął grać taką brudniejszą siatkówkę. To co u nas funkcjonowało w trzecim secie, czyli przede wszystkim blok i obrona – tego zabrakło w tych dwóch przegranych. Dużo wpadało takich brudnych piłek, plasów, piłek po bloku. Niestety, nie mogłyśmy znaleźć na to recepty. Na szczęście zmobilizowałyśmy się w tie-breaku.
Trener Enea KS Piła – Damian Zemło – z wyniku cieszył się umiarkowanie.
– Źle, iż znowu tie-break, ale to nie jest najlepszy moment, żeby się biczować. To cały czas jest moment na szybkie wyciąganie wniosków – tak staraliśmy się też robić po trzech meczach rozegranych w tym roku. Czas do play-offów się kurczy, robimy krótko i konsekwentnie to, co trzeba poprawić na boisku. Tak samo będziemy robić tutaj – będziemy szukać momentów, w których gra nie funkcjonowała tak jak byśmy chcieli. Na pewno po tych trzech meczach cieszy zwycięstwo, choć powinno być za trzy punkty. Myślę, iż odpuściliśmy tak jakoś niewygodnie trzeciego seta, a czwarty był już tylko jego konsekwencją. Imielin się w nim bardzo mocno – mówiąc kolokwialnie – rozhulał i mimo iż wynik był podobny jak w trzecim, gra z nimi była dużo trudniejsza. Warto docenić, iż zespół wyszedł na piątego seta śmiało, zapominając o tym, co wydarzyło się przez cztery poprzednie.
Najlepiej punktującą zawodniczką po pilskiej stronie siatki była ponownie Julita Molenda (24 punkty), ale Oliwia Urban i Natalia Sidor miały zbliżone wyniki (odpowiednio: 21 i 20 punktów). Najwięcej punktów blokiem zdobyła Wiktoria Pisarska (5). Trzema asami serwisowymi popisała się Natalia Sidor, a po dwa punkty zagrywką zdobyły: Emilia Szubert i Oliwia Urban. Ta ostatnia była „ulubionym” celem zagrywki przeciwniczek (przyjmowała 34 razy). W ataku najsprawniejsza okazała się Julita Molenda (22 zdobyte w ten sposób punkty). To, co cieszy zarówno zespół, jak i kibiców, to powrót na dobre Kamili Kobus, którą w sobotę mogliśmy oglądać na parkiecie przez niemal cały mecz.
Kolejne spotkanie siatkarki Enea KS Piła zagrają 7 lutego w Szczyrku. Najbliższy mecz w Pile w wyjątkowym dniu – 14 lutego – z NTSK PANS Komunalnik Nysa.
Enea KS Piła – MKS Copco Imielin: 3:2 (25:15, 25:22, 23:25, 22:25, 15:8)
MVP: Oliwia Urban
Enea KS Piła: Emilia Szubert, Oliwia Urban, Agnieszka Czerwińska, Natalia Sidor, Julita Molenda, Wiktoria Pisarska, Magdalena Piekarz (L) oraz Kamila Kobus, Katarzyna Góźdź, Alina Bartkowska-Kluza
MKS Copco Imielin: Aleksandra Bąkiewicz, Patrycja Wróbel, Maja Szymańska, Angela Mroczek, Izabela Filipek, Sandra Łebek, Weronika Zawadzka (L) oraz Urszula Bolińska, Paulina Jagła, Dominika Milun.
Więcej zdjęć na FB Tętna Regionu.
M.M.
Fot. Sebastian Daukszewicz

1 godzina temu
















