To już druga zorza w Poznaniu w ciągu niespełna doby – poprzednia wystąpiła w niedzielę wieczorem. Obie obserwacje są efektem tej samej silnej burzy geomagnetycznej (poziom G3–G4), wywołanej przez koronalny wyrzut masy (CME) z aktywnego regionu Słońca.
Dlaczego zorza pojawiła się dwa dni z rzędu?
Aktywność słoneczna w styczniu 2026 jest bardzo wysoka – jesteśmy blisko maksimum 25. cyklu słonecznego. W ciągu ostatnich 72 godzin Słońce wygenerowało kilka rozbłysków klasy M i X, a towarzyszący im CME dotarł do Ziemi w dwóch falach:
- pierwsza fala spowodowała zorzę w niedzielę wieczorem,
- druga fala (przybyła z opóźnieniem) wywołała ponowne zakłócenia magnetosfery w poniedziałek.
Indeks Kp w nocy z poniedziałku na wtorek chwilami dochodził do 7–8, co umożliwia widoczność zorzy choćby na 50–52° szerokości geograficznej północnej – czyli dokładnie nad Poznaniem.
Zorze polarne w Poznaniu – nie taka rzadkość, jak się wydaje
W ostatnich latach zorza pojawia się w Wielkopolsce coraz częściej, zwłaszcza podczas silnych burz geomagnetycznych:
- marzec 2023 – bardzo wyraźna, czerwono-zielona zorza nad Moraskiem
- maj 2024 – zorza widoczna nad całą Polską, w Poznaniu szczególnie intensywna
- kwiecień 2025 – kolejna duża zorza, głównie na północnym horyzoncie
- styczeń 2026 – dwie noce z rzędu (niedziela i poniedziałek)
Każdy taki epizod wiąże się z podobnym mechanizmem: silne CME + sprzyjająca pogoda (bezchmurne niebo) + niska aktywność świetlna miasta w danej chwili.
Kolejne szanse na zorzę w najbliższych tygodniach są spore – aktywność słoneczna wciąż rośnie.


2 godzin temu













