ZUS pokazał dane o emeryturach. Na Opolszczyźnie rekordzista dostaje co miesiąc ponad 40 tys. zł

1 godzina temu
W połowie 2026 roku najwyższą emeryturę w Polsce otrzymywał mieszkaniec województwa śląskiego. Jego świadczenie przekraczało 54 tys. zł brutto miesięcznie. Drugi rekordzista, również ze Śląska, dostawał około 53,5 tys. zł. Na trzecim miejscu znalazł się emeryt z Mazowsza z kwotą przekraczającą 45 tys. zł.Na Opolszczyźnie najwyższe świadczenie przekracza 40 tys. zł brutto miesięcznie. Jednocześnie najniższa emerytura w regionie wynosi zaledwie 39 groszy na rękę.- Najniższe wypłacane w kraju emerytury są dosłownie groszowe. Na przykład w województwie dolnośląskim i lubelskim są osoby, które dostają co miesiąc 2 grosze. W województwie opolskim to 39 groszy - informuje Sebastian Szczurek, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa opolskiego.Tak duża różnica wynika z zasad funkcjonowania systemu emerytalnego. Jak wyjaśnia ZUS, wysokość świadczenia zależy przede wszystkim od zgromadzonych składek oraz momentu przejścia na emeryturę. Znaczenie ma również waloryzacja kapitału i przewidywany okres wypłaty świadczenia.Według danych opolskiego ZUS-u najwięcej emerytów w regionie otrzymuje od 3 do 4 tys. zł brutto miesięcznie. Do tej grupy należy 22,5 proc. świadczeniobiorców. Kolejne 18,8 proc. ma emerytury od 4 do 5 tys. zł, a 16,8 proc. od 2 do 3 tys. zł. 13,4 proc. emerytów otrzymuje od 5 do 6 tys. zł, a 8,5 proc. od 6 do 7 tys. zł. Z kolei 6,9 proc. ma świadczenie między 1 a 2 tys. zł.Wyższe emerytury są znacznie rzadsze. Od 7 do 8 tys. zł dostaje 4,7 proc. emerytów, od 8 do 9 tys. zł - 2,7 proc., a od 9 do 10 tys. zł - 1,5 proc. Świadczenie przekraczające 10 tys. zł otrzymuje 2,2 proc. emerytów. 2 proc. seniorów ma natomiast emeryturę nieprzekraczającą 1 tys. zł. ZUS zwraca uwagę, iż rekordowe świadczenia są efektem nie tylko wysokich zarobków i odprowadzanych składek. Istotne jest również jak długo dana osoba pracowała i kiedy zdecydowała się zakończyć aktywność zawodową.- Na końcowym etapie kariery zawodowej to waloryzacja ma największy wpływ na wysokość przyszłej emerytury. Na realny wzrost świadczenia ma wpływ opóźnienie przejścia na emeryturę. Wynika to z krótszego prognozowanego okresu wypłaty emerytury - wyjaśnia Sebastian Szczurek.Według wyliczeń przywołanych przez ZUS, dla 60-latki każdy rok odroczenia emerytury oznacza wzrost świadczenia o około 3,7 proc., a pięć lat pracy dłużej może przełożyć się na wzrost o około 25 proc. W przypadku 65-latka jest to odpowiednio 4,1 proc. za rok i około 23,4 proc. po pięciu latach.
Idź do oryginalnego materiału