W piątek w zakładzie GM Canada w Oshawie doszło do zapowiadanych od miesięcy zwolnień. Pracę straciło około 1200 osób, głównie w związku z likwidacją jednej z trzech zmian produkcyjnych. Firma potwierdziła, iż około 500 zwolnionych to bezpośredni pracownicy GM, a reszta pochodzi z firm powiązanych z motoryzacyjnym łańcuchem dostaw.
Jak poinformował szef związku Unifor Local 222 Jeff Gray, skrócenie zmiany oznacza zastosowanie zasad starszeństwa – bardziej doświadczeni pracownicy zostaną przeniesieni na pozostałe zmiany, a osoby z krótszym stażem stracą zatrudnienie. Gray podkreślił, iż dla wielu z nich to bardzo trudny moment, pełen niepewności o przyszłość i utrzymanie rodzin.
GM zapewnia, iż współpracuje ze związkami zawodowymi, oferując zwalnianym pakiety odejść, wsparcie emerytalne i inne świadczenia. Jednocześnie zakład wraca do pracy na dwie zmiany i przygotowuje się do produkcji nowej generacji pick-upów.
Premier Ontario Doug Ford zapowiedział, iż zwolnieni pracownicy będą mogli znaleźć zatrudnienie w innych sektorach, m.in. w obronności i naukach przyrodniczych. Z kolei związki zawodowe krytykują decyzję GM, wskazując na wpływ polityki handlowej USA i oskarżając koncern o przerzucanie kosztów na pracowników.
Choć liczba zwolnień jest niższa niż pierwotnie zapowiadano, związkowcy alarmują, iż miejsca pracy w przemyśle motoryzacyjnym w Ontario systematycznie znikają. Zapowiedziano dalsze działania na rzecz przekwalifikowania pracowników i walki o przyszłość produkcji samochodów w Oshawie.





![Trzy nowe linie autobusowe. Łatwiejszy dojazd do Ostrołęki [ROZKŁAD JAZDY]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/pexels-l-minh-977213.jpg)
![Tramwaj zderzył się z autobusem, a karetka z osobówką. Co się stało na Grabiszyńskiej? [ZDJĘCIA]](http://www.radiowroclaw.pl/img/articles/157701/LK3yuA7MAR.jpg)







