Większość z nas ma weekend tylko teoretycznie. Niby nie pracujemy, ale przez cały czas jesteśmy w trybie „do zrobienia”: zakupy, pranie, telefon do cioci, zaległa wizyta u znajomego. Pomiędzy tym wszystkim – kawa wypita na stojąco, coś do przegryzienia z przyzwyczajenia i znowu wieczorem scrollowanie z czymś słodkim w dłoni.