Straż miejska w Poznaniu we wtorkowy poranek opublikowała post, w którym opisała interwencję z niedzieli. Zaczęło się od patrolu funkcjonariuszy z referatu interwencyjno-drogowego, którzy zauważyli mężczyznę leżącego na ławce pod kocem, niedaleko wejścia do szpitala HCP. Strażnicy zatrzymali się, by sprawdzić, czy potrzebuje pomocy.
Podczas rozmowy mężczyzna przyznał, iż od dwóch lat walczy z bezdomnością i sam poprosił o pomoc w znalezieniu miejsca w ośrodku, by nie musieć żyć na ulicy. Badanie wykazało, iż jest trzeźwy, co jest zwykle podstawowym warunkiem przyjęcia do tego typu punktów pomocowych.
Kontakt z mężczyzną był prawidłowy, a strażnicy poprosili o przebadanie go przez lekarzy. Nie stwierdzono podstaw do hospitalizacji, dlatego strażnicy przewieźli go ośrodka, w którym udzielono mu dalszego wsparcia.
Jak podkreślają funkcjonariusze, choć zwykle słyszą odmowę, gdy proponują pomoc, to nie przestają jej oferować licząc, iż ktoś zdecyduje się na zrobienie pierwszego kroku ku poprawie własnej sytuacji życiowej. Jednocześnie zaznaczają, by nie pozostawać obojętnym na los drugiego człowieka i reagować widząc osoby w kryzysie bezdomności.

4 dni temu








