Start Krasnystaw – Huragan Międzyrzec Podlaski 1:0 (0:0)Bramka: Kukulski 62’Huragan: Ostapiuk – Kasjaniuk, Bartnikowski (90’ Ksenchyn), De Souza, Panansiuk (70’ Grzejszczak), Łukanowski, Koryciński, Kiryluk, Sierociuk, Urbański (46’ Tymoszuk), Zduń
czyk.Huragan, mimo iż jest kompletnym autsajderem w lidze, walczy z o wiele wyżej notowanymi ekipami jak równy z równym. O czym na własnej skórze przekonali się piłkarze Startu Krasnystaw w sobotnie południe. Pierwsza połowa była wyrównana, z lekkim wskazaniem na gospodarzy. Obie drużyny starały się stworzyć okazje bramkowe, ale głównie kończyło się na staraniach. Start próbował dorzucać piłki z bocznych sektorów w pole karne gości, jednak jedyny strzał na bramkę rywali oddał z dystansu – wysoko ponad poprzeczką.W 30. minucie sam na sam z Krystianem Krupą wyszedł Maciej Kiryluk, niestety zaplątał się z piłką i dogonili go obrońcy. W drugiej połowie Start zaczął odważniej grać. Mecz się otworzył. W 62. minucie, po błędzie obrony Huraganu, prowadzenie gospodarzom dał Jakub Kukulski po podaniu Dawida Sołdeckiego. Po stracie bramki Huragan ruszył do odrabiania strat. Strzał De Souzy Dornelesa Anthonego Bernardo obronił bramkarz
Startu.Huragan mocno się odsłonił, stąd dwie kontry w końcówce meczu wyprowadzili gospodarze. W 80. minucie strzał jednego z piłkarzy gospodarzy trafił w słupek bramki międzyrzeczan. Kilka chwil później od utraty bramki gości uratował Patryk Ostapiuk, broniąc bardzo trudny strzał rywali pod poprzeczkę swojej bramki. Ostatecznie Start wygrał to spotkanie, ale goście pozostawili po sobie dobre wrażenie. Niestety – komplet punktów również.Adrian Świderski, trener Huraganu Międzyrzec Podlaski:– Myślę, iż zagraliśmy na swoim poziomie. To też pokazuje wynik. Z kolejną drużyną piąty czy szósty raz z rzędu jesteśmy na minus jeden albo remisujemy. Myślę, iż pokazujemy, iż niełatwo jest nas ograć. Owszem, przegrywamy, ale rywale muszą się mocno napracować. Widać to po frustracji ich i ich kibiców. Zagraliśmy kolejne dobre spotkanie. Zawodnicy walczyli, a rywal wygrał, bo był lepszy na boisku, stworzył sobie więcej sytuacji. Przed nami mecz z Motorem. Uważam, iż podobnie to będzie wyglądało – chcemy dalej kontynuować naszą grę, być w każdym meczu do końca walczyć o punkty, nie przegrywać wysoko, szukać szans na remis, a może na pierwszą wygraną w tym sezonie.