10 sekund od tragedii (film)

1 miesiąc temu
Dokładnie 10 sekund dzieliło obecnych na pokładzie miejskiego autobusu od tragedii. Kierowca wjechał na przejazd kolejowy, po czym na dłuższą chwilę utknął pomiędzy rogatkami. Chwilę później przejechał tamtędy pociąg towarowy.

Rogatki zamiast dróżnika

Jeszcze niedawno przejazd kolejowy przy stacji Świdnik Wschód obsługiwał człowiek. Wszystko zmieniło się 14 stycznia 2026 roku, kiedy to Polskie Koleje Państwowe zmieniły kategorię przejazdu z typu A, na typ B. To właśnie wtedy dróżnika zastąpiła sygnalizacja i półrogatki, których wcześniej w tym miejscu nie było.

– Dążymy do automatyzacji każdego przejścia kolejowego w Polsce. To kwestia bezpieczeństwa. Systemy gwarantują jego wysoki poziom i są na bieżąco kontrolowane – tłumaczy Anna Znajewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP.

Felerny czwartek

Zdarzenie miało miejsce w czwartek, 19 stycznia tuż po godz. 15:00. Na udostępnionym filmie widać, jak kierowca autobusu przystępuje do lewoskrętu, wjeżdża na przejazd, podczas gdy sygnalizator nadaje sygnał dźwiękowy i czerwone światło. Międzyczasie opadają rogatki i pojazd zatrzymuje się na przejeździe kolejowym. Spędza tam dokładnie 1 minutę i 12 sekund, po czym rusza i przejeżdża pomiędzy nimi. 10 sekund później widać poruszający się tamtędy skład towarowy. W trakcie manewru na pokładzie autobusu znajdowało się 3 pasażerów.

– Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale sytuacja była poważna i wymagała wyjaśnienia. Rozmawialiśmy z naszym kierowcą, który twierdził, iż w momencie wjeżdżania na przejazd nie było nadawane czerwone światło. Autobus zatrzymał się na drodze, nie bezpośrednio na torach i kierowca zdołał wyjechać między rogatkami – informuje Weronika Opasiak, rzecznik prasowy MPK Lublin.

Sprawę bada policja

Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane przez policję. Uruchomiło ono także wewnętrzne procedury Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Lublinie co poskutkowało zgłoszeniem incydentu już w miniony piątek. To właśnie od ustaleń funkcjonariuszy zależał będzie los kierowcy.

– Potwierdzam, iż wpłynęło takie zgłoszenie. w tej chwili jesteśmy na etapie zbierania materiałów dowodowych. W dalszej kolejności kierowca zostanie wezwany na przesłuchanie, gdzie postawimy mu ewentualne zarzuty – mówi asp. szt. Elwira Domaradzka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.

Monitoring

Choć kierowca tłumaczył, iż czerwonego światła nie było, jego zdania nie podzielają Polskie Koleje Państwowe. Mimo, iż na udostępnionym filmie widać migające czerwone światło tylko z jednej strony, przejazd monitorowany jest z obu.

– Zapis z kamer monitoringu na przejeździe kolejowo‑drogowym przy przystanku Świdnik Wschód potwierdza, iż kierowca autobusu zignorował przepisy ruchu drogowego i naraził na niebezpieczeństwo pasażerów, których wiózł, siebie i obsługę pociągu towarowego. Kierowca wjechał na przejazd mimo włączonej sygnalizacji świetlno‑dźwiękowej i opuszczających się rogatek. Materiał z monitoringu zostanie przekazany policji – wyjaśnia Anna Znajewska-Pawluk.

Konsekwencje

Jeśli zebrane dowody potwierdzą odpowiedzialność kierowcy, może grozić mu mandat w wysokości choćby 2000 zł oraz 15 punktów karnych, w przypadku recydywy kwota urośnie do 4000 zł. Najpewniej nie uniknie również konsekwencji służbowych. Wedle naszych ustaleń MPK Lublin nie wyklucza jego zwolnienia.

Idź do oryginalnego materiału