13 milionów złotych na rozwój młodych siatkarzy. Ruszył program, który ma zmienić szkolenie w Polsce

wschodni24.pl 1 godzina temu

Wielkie sukcesy polskiej siatkówki zaczynają się nie na parkietach Tauron ligi czy podczas meczów reprezentacji, ale w małych salach gimnastycznych, gdzie dzieci stawiają pierwsze kroki w sporcie. To właśnie tam rodzą się przyszli mistrzowie. Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczyło 13 milionów złotych na Program Certyfikacji Akademii Siatkarskich, którego celem jest poprawa jakości szkolenia, wsparcie trenerów i stworzenie młodym zawodnikom lepszych warunków rozwoju.

Polska siatkówka od lat należy do światowej czołówki. Sukcesy reprezentacji narodowych i klubów występujących w europejskich pucharach nie są jednak dziełem przypadku. Za każdym zawodnikiem, który trafia na największe sportowe areny, stoją lata treningów, zaangażowanie szkoleniowców i ogromna praca wykonywana w klubach młodzieżowych.

Problem w tym, iż nie wszystkie akademie dysponują podobnymi możliwościami. W wielu miejscach brakuje pieniędzy na wynajem hal, profesjonalny sprzęt czy odpowiednie wynagrodzenia dla trenerów. Nowy program ma pomóc w ograniczaniu tych różnic.

65 akademii już w programie

Program Certyfikacji Akademii Siatkarskich obejmuje w tej chwili 65 akademie z całej Polski. Przyznano 18 złotych, 27 srebrnych i 20 brązowych certyfikatów.

Co istotne, wysokość wsparcia finansowego została powiązana z poziomem certyfikacji. Oznacza to, iż kluby mają dodatkową motywację do podnoszenia standardów organizacyjnych i szkoleniowych.

– Projekt ma dwa główne cele: uporządkowanie struktur klubów, tak aby obejmowały wszystkie grupy wiekowe oraz rozwój nowoczesnego szkolenia. Chcemy wspierać trenerów wiedzą z zakresu metodyki, psychologii sportu, komunikacji i edukacji medialnej – podkreśla Artur Popko, prezes Polskiej Ligi Siatkówki.

Jak zaznacza, zainteresowanie programem jest znacznie większe, niż wskazuje obecna liczba uczestniczących akademii. W przyszłości konieczne będzie także stworzenie lepszych warunków przechodzenia młodych zawodników do siatkówki seniorskiej.

Pieniądze na trenerów, hale i sprzęt

Pierwszy etap programu przewiduje 13 milionów złotych dofinansowania całego projektu, obejmującego nie tylko siatkówkę, ale również koszykówkę i piłkę ręczną.

Środki mogą zostać wykorzystane między innymi na wynagrodzenia trenerów, wynajem obiektów sportowych, zakup sprzętu oraz organizację rozgrywek.

To szczególnie ważne dla mniejszych ośrodków, w których rozwój sportu młodzieżowego często zależy od zaangażowania pojedynczych trenerów, rodziców i lokalnych działaczy.

– o ile chcemy mieć fantastyczną reprezentację narodową, musimy inwestować w młodzież oraz kluby – przekonuje minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki.

Minister wskazuje, iż w przypadku siatkówki projekt jest skierowany do ponad 400 drużyn, a jego kontynuacja ma zapewnić systemowe wsparcie tysiącom dzieci.

Nie wystarczą pieniądze. Potrzebni są dobrze przygotowani trenerzy

Jednym z najważniejszych założeń programu jest podnoszenie kompetencji szkoleniowców.

Współczesny trener młodzieży musi nie tylko znać technikę i taktykę swojej dyscypliny. Powinien również rozumieć psychologię rozwoju dziecka, potrafić budować motywację, komunikować się z rodzicami oraz odpowiednio reagować na trudności emocjonalne młodych sportowców.

Za realizację siatkarskiej części programu odpowiada Fundacja Siatkarska Polska.

– Przede wszystkim chodzi nam o ujednolicenie systemu szkolenia poprzez wprowadzenie spójnych standardów treningowych, podnoszenie kwalifikacji kadry trenerskiej, a także rozwój i edukację personelu szkoleniowego oraz cyfryzację procesów, czyli budowę zintegrowanej cyfrowej bazy danych – wyjaśnia Wojciech Stępień, prezes fundacji.

Organizatorzy chcą, aby w kolejnej edycji liczba certyfikowanych akademii wzrosła do stu.

Od młodzika do reprezentanta Polski

W polskiej siatkówce od lat funkcjonują Siatkarskie Ośrodki Szkolne, które pomagają rozwijać utalentowanych zawodników. Program certyfikacji ma stanowić kolejne ogniwo systemu, łącząc szkolenie najmłodszych z późniejszym rozwojem sportowym.

Wojciech Szczucki, krajowy koordynator programu, zwraca uwagę, iż stabilność finansowania pozwoliłaby akademiom zatrudniać nie tylko trenerów siatkówki, ale również specjalistów od przygotowania motorycznego czy psychologii sportu.

To obszary niezwykle istotne w profesjonalnym szkoleniu, a jednocześnie często niedostępne dla mniejszych klubów.

Pozytywnie inicjatywę ocenia także były reprezentant Polski Jakub Jarosz, w tej chwili dyrektor sportowy Gwardii Wrocław.

– To wspaniały, bardzo wartościowy program, który może wręcz zrewolucjonizować szkolenie młodzieży w Polsce. Takie inicjatywy pomagają rozwijać naszą utalentowaną młodzież i zachęcać kolejne dzieci do ruchu – mówi Jarosz.

Przyszłość polskiej siatkówki zaczyna się w lokalnych klubach

Dla polskiego sportu najważniejsze znaczenie będzie miało nie tylko uruchomienie programu, ale przede wszystkim jego kontynuowanie w kolejnych latach.

Szkolenie młodego siatkarza jest procesem wieloletnim. Jednorazowe wsparcie może poprawić warunki treningowe, jednak dopiero przewidywalne finansowanie pozwala klubom planować rozwój, zatrzymywać dobrych szkoleniowców i budować kolejne grupy młodzieżowe.

Szczególne znaczenie ma to w mniejszych miastach i miejscowościach, również na Lubelszczyźnie, gdzie nie brakuje siatkarskich tradycji i młodych talentów, ale możliwości organizacyjne bywają ograniczone.

Nie każdy młody zawodnik zostanie reprezentantem Polski. Każdy powinien jednak mieć szansę trenować pod opieką dobrze przygotowanego szkoleniowca, w bezpiecznych warunkach i bez konieczności ponoszenia przez rodziców coraz większych kosztów.

Bo przyszłość polskiej siatkówki nie zaczyna się od medali. Zaczyna się od pierwszego treningu, dobrego trenera i klubu, który ma warunki, aby rozwijać sportowe marzenia dzieci.

Idź do oryginalnego materiału