Najbliższy rywal Widzewa mocno osłabiony

2 godzin temu

RTS wciąż bez przełamania

Czerwono-biało-czerwoni odnieśli w tym sezonie tylko jedno zwycięstwo. To było 9 sierpnia na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Fatalny bilans. Na dodatek, Widzewiacy ani razu nie odnieśli zwycięstwa w meczu domowym. W Łodzi nie tracą jednak wiary i w sobotę chcą wreszcie zdjąć z siebie klątwę. A łatwo nie będzie, bo Pogoń to jedna z lepszych drużyn w lidze. Wczoraj wydarzyło się jednak coś, co może czerwono-biało-czerwonym nieco ułatwić sprawę.

https://lodzkisport.pl/pilka-nozna/ale-numer-ulubieniec-kibicow-widzewa-przekazal-wspaniale-wiesci/VjYetdddI3AGUOu5At1Y

Widzew skorzysta?

Pogoń grała wczoraj w Częstochowie z Rakowem. "Portowcy" przegrali ten mecz 3:1, ale to nie ma aż tak dużego znaczenia. Szczecinianie ponieśli jednak jeszcze więcej kosztów. W samej końcówce czerwoną kartką ukarany został Valentin Cojocaru. Rumuński bramkarz od lat stoi między słupkami zespołu z północy Polski. W tym sezonie nie opuścił żadnego spotkania. W sobotę się to jednak zmieni i w Łodzi nie zagra. Rumuna czeka przerwa, i nie wiadomo, kto zajmie jego miejsce. Jedno jest pewne - w bramce, przeciwko Widzewowi zagra debiutant.

Blisko było, aby w Łodzi nie zagrał jeszcze jeden piłkarz Pogoni. Mowa Lukasie Willenie. On również obejrzał czerwoną kartkę w Częstochowie. To jednak było konsekwencją drugiego żółtego upomnienia, więc o pauzie nie ma mowy. Choć mogło byc inaczej, gdyby zamiast trzeciej kartki w sezonie, otrzymał teraz czwartą.

Pogoń przez cały czas będzie dla Widzewa bardzo wymagającym rywalem. Ale brak podstawowego bramkarza to duże utrudnienie dla gości. Nie wiadomo, czy Widzew to wykorzysta. W każdym bądź razie, warto przynajmniej oddać kilka strzałów z dystansu i sprawdzić debiutanta.

Idź do oryginalnego materiału