15 lat temu Michal Gasparik rozegrał ostatni mecz w pierwszym zespole Górnika Zabrze. Nie wspomina go najlepiej... "Cały czas to pamiętam. Nigdy tego mojemu zawodnikowi nie zrobię"

roosevelta81.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: 12-20261015-konferencja-piast


15 października 2011 roku to dzień, którego dzisiejszy trener, a ówczesny skrzydłowy Górnika Zabrze Michal Gasparik nie może wspominać najlepiej. 29-letni wówczas zawodnik rozegrał ostatnie spotkanie w trójkolorowych barwach na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej w meczu z Polonią Warszawa będąc zmienionym tuż przed przerwą.

Spotkanie z Polonią Warszawa Michal Gasparik rozpoczął w wyjściowym zestawieniu drużyny trenera Adama Nawałki. Szkoleniowiec Górnika nie był jednak zadowolony z postawy Słowaka do tego stopnia, iż nie pozwolił mu dokończyć pierwszej połowy, zmieniając go w 44. minucie meczu przy Konwiktorskiej.

- 15 października 2011? Nie pamiętam co to był za mecz... - odpowiedział na pytanie przedstawiciela serwisu Roosevelta81.pl trener Gasparik podczas czwartkowej konferencji prasowej. Uświadomiony, iż chodzi o starcie z Czarnymi Koszulami, przypomniał sobie to spotkanie. - Nie był mój udany mecz. To pamiętam - dodał z uśmiechem 44-latek.

Mimo to, iż dziś 15. rocznica tego starcia, nietrudno było odnieść wrażenie, iż tamto spotkanie wciąż boli Michala Gasparika. Słowacki zawodnik sprokurował rzut karny, w 32. minucie spotkania faulując we własnym polu karnym Łukasza Trałkę. Rzut karny wykonywany przez Edgara Cani co prawda obronił bramkarz zabrzańskiej drużyny Łukasz Skorupski, ale wobec dobitki Albańczyka był już bezradny.

Słowackiego zawodnika zmienił jeszcze w pierwszej połowie Prejuce Nakoulma, który w doliczonym czasie gry drugiej połowhy wyrównał stan rywalizacji . Powtórki pokazały jednak, iż napastnik z Burkina Faso piłkę przyjmował ręką i w dzisiejszej dobie VAR bramka nie zostałaby uznana.

Obecny trener Górnika spotkanie w stolicy ocenia bardzo uczciwie, choć nie ukrywa, iż decyzja trenera Nawałki bardzo go zabolała i on sam nigdy nie podejmie podobnej. - Grałem bardzo słabo, sprokurowałem karnego. To nie są zwykłe decyzje meczowe, iż robi się zmianę dwie minuty przed przerwą. Ja mam to w cały czas w pamięci i myślę, iż nigdy tego mojemu zawodnikowi nie zrobię - dodaje Michal Gasparik.

Po meczu z Polonią Warszawa Słowak został przesunięty do drużyny Młodej Ekstraklasy. Rozegrał tam cztery mecze, strzelając jedną bramkę, a w zimowym oknie transferowym wrócił do Spartaka Trnawa.

Idź do oryginalnego materiału