Jeszcze kilka miesięcy temu grał w piłkę, interesował się motoryzacją i przygotowywał do otwarcia własnej firmy. Dziś 21-letni Jakub Kozioł z Rejowca Fabrycznego toczy najważniejszą walkę swojego życia. Zdiagnozowano u niego chłoniaka Burkitta w zaawansowanym stadium. Po intensywnym leczeniu choroba bardzo gwałtownie wróciła. Nadzieją jest terapia CAR-T. Jej koszt jest jednak ogromny.
Historia Jakuba zaczęła się zupełnie inaczej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.
Wszystko zaczęło się od podejrzenia wyrostka
22 lutego 2026 roku Jakub trafił na ostry dyżur z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego. Przeszedł operację, ale kilka dni później pojawiły się poważne komplikacje. Doszło między innymi do zapalenia otrzewnej i konieczna była kolejna operacja ratująca życie.
Lekarze szukali przyczyny. Początkowo podejrzewano chorobę Leśniowskiego-Crohna. Dalsza diagnostyka w warszawskim szpitalu klinicznym przyniosła jednak znacznie poważniejsze rozpoznanie.
Chłoniak Burkitta w stadium IVB.
W jednej chwili życie 21-latka i całej jego rodziny całkowicie się zmieniło.
Miesiące intensywnego leczenia
Pod koniec marca Jakub trafił do Narodowego Instytutu Onkologii, gdzie rozpoczął bardzo intensywną chemioterapię. Leczenie trwało do czerwca.
Była nadzieja, iż najgorsze jest już za nim. Niestety badanie kontrolne wykonane w lipcu wykazało bardzo szybki i nietypowy nawrót choroby.
Jakub ponownie musiał rozpocząć walkę.
Obecnie otrzymuje kolejny schemat chemioterapii, aktywny również w obrębie ośrodkowego układu nerwowego. Następnym etapem ma być nowoczesne leczenie, w tym terapia CAR-T.
I właśnie na nią prowadzona jest zbiórka.
Ponad milion złotych wciąż do zebrania
Cel zbiórki to 1 250 640 zł.
Według stanu podanego na stronie zbiórki 10 sierpnia udało się zgromadzić 218 902 zł, czyli 18 procent potrzebnej kwoty. Jakuba wsparło już 2883 osób.
Do zebrania pozostaje jednak aż 1 031 738 zł.
Za tymi liczbami nie kryje się anonimowy pacjent. Jest młody chłopak, który jeszcze kilka miesięcy temu miał zupełnie inne plany.
Miał otworzyć własną firmę. Chce wrócić na boisko
Jakub przed chorobą był w doskonałej kondycji fizycznej. Od najmłodszych lat grał w piłkę nożną w lokalnej drużynie. Sport był istotną częścią jego życia.
Nawet podczas leczenia powtarzał, iż kiedy wyjdzie ze szpitala, wróci do gry.
Jego drugą wielką pasją jest motoryzacja. Uwielbia motocykle i samochody. Przed diagnozą przygotowywał się również do otwarcia własnej firmy. Pracował nad tym przez wiele miesięcy.
W jednej chwili wszystkie te plany musiały zejść na dalszy plan.
Zamiast pracy, boiska, motocykla, spotkań z przyjaciółmi i planowania przyszłości pojawiły się szpitalne sale, chemioterapia, badania i kolejne wyjazdy do Warszawy.
Choruje Jakub, ale walczy cała rodzina
Nowotwór zmienił życie nie tylko 21-latka.
Przez miesiące hospitalizacji jego mama była cały czas przy synu. Młodszy brat Jakuba musiał mierzyć się jednocześnie z rozłąką z bratem i mamą. Kiedy obchodził osiemnaste urodziny, Jakub przyjmował kolejną dawkę chemii.
Rodzice organizują badania, konsultacje i dojazdy do Warszawy. Każdy kolejny dzień oznacza oczekiwanie i pytanie, co wydarzy się dalej.
Mimo wyczerpującego leczenia Jakub nie przestaje myśleć o przyszłości. Chce wrócić do normalnego życia, swoich przyjaciół, podróży, natury, motoryzacji i przede wszystkim na boisko.
Teraz potrzebuje jednak naszej pomocy.
Milion brzmi przerażająco. Ale Jakub nie musi zebrać go sam
Kwota przekraczająca milion złotych może wydawać się nieosiągalna. Jednak w zbiórce Jakuba już teraz widać, jak wielką siłę mają małe wpłaty.
10 zł. 20 zł. 50 zł. 100 zł.
Jeżeli takich osób będą tysiące, cel staje się coraz bliższy.
Jedna osoba nie musi zebrać miliona. Potrzeba wielu osób, które zrobią niewielki gest.
Zbiórka Jakuba jest zweryfikowana, a Fundacja Cancer Fighters potwierdza dokumentację medyczną. Zebrane środki mają zostać przeznaczone na terapię CAR-T.
Jakub ma dopiero 21 lat. Przed nim powinny być plany, praca, podróże, mecze, przyjaciele i całe dorosłe życie.
Dziś jego najważniejszym planem jest pokonanie choroby.
Nie chcesz płacić BLIK-iem lub przez internet? Możesz pomóc tradycyjnym przelewem
Nie każdy korzysta z płatności elektronicznych. Są również osoby, które obawiają się wpłat przez internet czy BLIK-a. To nie jest przeszkoda w udzieleniu pomocy.
Wpłaty dla Jakuba można dokonać również tradycyjnie, przelewem bankowym, bezpośrednio w placówce banku albo na poczcie.
Fundacja Cancer Fighters
Numer konta: 35 1240 6494 1111 0011 7029 6228
Tytuł wpłaty: Jakub Kozioł
Warto zwrócić szczególną uwagę na prawidłowe wpisanie tytułu wpłaty, aby środki zostały przypisane do zbiórki Jakuba.
Osoby, które korzystają z płatności internetowych, mogą wpłacić pieniądze bezpośrednio poprzez oficjalną stronę zbiórki:
Pomóż Jakubowi Koziołowi – oficjalna zbiórka Cancer Fighters
Jeśli możesz, wpłać. jeżeli dziś nie możesz, udostępnij. Być może właśnie dzięki Twojemu udostępnieniu informacja dotrze do kolejnych osób.
Pomóżmy Jakubowi wrócić do życia, które tak nagle zostało przerwane.













