Lata doświadczenia, niska rotacja, lojalność wobec firmy. W Polsce taki opis pasuje do milionów specjalistów, którzy wysyłają dziesiątki CV i nie otrzymują odpowiedzi. Zostają odrzuceni ze względu na wiek. Rząd postanowił to zmienić i sypnie pieniędzmi.

Fot. Shutterstock
CV nie przeczytane, bo najczęściej wyrzuca je automat
Rynek pracy od lat zna ten mechanizm. Kandydat po sześćdziesiątce wysyła aplikację, a automat selekcjonujący lub młody rekruter odkłada ją na bok – często zanim dojdzie do rozmowy. Nie dlatego, iż brakuje mu kwalifikacji. Dlatego, iż firmy zbudowały kulturę pracy wokół 30-latków z certyfikatami i gotowości do pracy po 60 godzin tygodniowo. Seniora traktuje się jak kogoś, kto „niedługo odejdzie na emeryturę” albo „będzie miał problemy z komputerem”.
Tymczasem dane rynkowe pokazują coś zupełnie innego. Pracownicy po 60. roku życia zostają w jednym miejscu statystycznie znacznie dłużej niż ich młodsi koledzy, którzy zmieniają pracodawcę co 2-3 lata. Koszt rekrutacji i wdrożenia nowego pracownika szacuje się w Polsce na równowartość 3-6 miesięcznych pensji. W tym kontekście senior, który przepracuje w firmie 5-7 lat, jest ekonomicznie bardziej opłacalny niż rotujący co rok trzydziestolatek. Do tej prostej arytmetyki większość działów HR jednak nie dociera.
Premia za aktywnego seniora – co dokładnie zmienił rząd
Odpowiedzią na ten stan rzeczy jest ustawa z dnia 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia (Dz.U. z 2025 r. poz. 620), która w pełni weszła w życie 1 czerwca 2025 r. Wśród nowych rozwiązań znalazł się instrument o nazwie „premia za aktywnego seniora” – dopłata dla pracodawców, którzy zdecydują się zatrudnić osobę w wieku emerytalnym.
Mechanizm działa następująco. Pracodawca, który zatrudni kandydatę zarejestrowaną w urzędzie pracy jako poszukująca pracy, mającą co najmniej 60 lat (w przypadku kobiet) lub 65 lat (w przypadku mężczyzn), może złożyć wniosek do starosty o dofinansowanie jej wynagrodzenia. Kwota dofinansowania wynosi maksymalnie połowę minimalnego wynagrodzenia za pracę miesięcznie. Przy aktualnej płacy minimalnej wynoszącej 4806 zł brutto daje to dopłatę rzędu ok. 2400 zł na miesiąc – i to za każdą zatrudnioną osobę z tej grupy.
Jak podaje Infor.pl, dofinansowanie jest przyznawane na podstawie umowy zawieranej ze starostą. Co istotne, może być przyznane wielokrotnie, co oznacza, iż pracodawca nie dostaje jednorazowej premii, ale cykliczne wsparcie. Jedynym warunkiem formalnym jest to, iż senior wcześniej nie był zatrudniony u tego samego pracodawcy – chodzi o wykluczenie sytuacji, w której firma „obiega” własnych pracowników przez urzędy pracy tylko po to, żeby sięgnąć po dotację.
Rok bez dodatkowych kosztów – szansa dla małych firm
Ustawa przewiduje również osobny instrument dla pracodawców zatrudniających bezrobotnych w przedziale 50-60/65 lat. W tym przypadku dofinansowanie przysługuje przez 12 kolejnych miesięcy – również do połowy minimalnego wynagrodzenia – a pracodawca zobowiązuje się utrzymać pracownika przez kolejne 6 miesięcy po zakończeniu dopłat. To rozwiązanie skrojone szczególnie pod małe i średnie firmy, które odczuwają wzrost płacy minimalnej i szukają sposobu na zrównoważenie rosnących kosztów zatrudnienia.
W praktyce wygląda to tak: firma zatrudniająca seniora na podstawie umowy zawartej przez powiatowy urząd pracy przez cały rok płaci pracownikowi pełne wynagrodzenie, ale realnie ponosi tylko połowę jego kosztów. Dla pracodawcy zatrudniającego 2-3 takich pracowników jednocześnie oszczędność sięga kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie. To argument, który powinien trafić do działów finansowych choćby tam, gdzie dział HR wciąż jest sceptyczny wobec starszych kandydatów.
Haczyk, którego nie wolno przeoczyć
Dopłata nie jest automatyczna ani bezterminowa. Pracodawca musi utrzymać seniora w zatrudnieniu przez co najmniej 1 miesiąc po zakończeniu dofinansowania – w przypadku prostej premii za aktywnego seniora. jeżeli zwolni wcześniej bez uzasadnionej przyczyny, może być zobowiązany do zwrotu środków. To celowy zabieg ustawodawcy: chodzi o realne zatrudnienie, a nie jednomiesięczne „zatrudnianie” seniorów tylko po to, żeby wykazać się w dokumentach i sięgnąć po kasę.
Warto też pamiętać, iż warunki umowy – w tym dokładna wysokość dofinansowania – ustalane są indywidualnie między pracodawcą a starostą. Kwota 2400 zł to pułap, a nie gwarantowana stawka. W gminach o niższym bezrobociu pulę środków z Funduszu Pracy można wyczerpać szybciej, zanim wszystkie wnioski zostaną rozpatrzone pozytywnie.
Ustawa weszła, ale rekruterzy się nie zmienili
Sama zachęta finansowa to jednak tylko część układanki. Ustawa działa od ponad 8 miesięcy, a badania rynku pracy nie pokazują jeszcze przełomu w zatrudnianiu seniorów. Przepisy można zmienić w kilka miesięcy, ale nastawienie rekruterów – znacznie dłużej. W wielu firmach kandydat 60+ przez cały czas trafia na „miękki” opór: aplikacje pozostają bez odpowiedzi, a na rozmowach kwalifikacyjnych padają pytania sugerujące, iż kandydat jest „zbyt zaawansowany wiekiem” jak na dane stanowisko – co w rozumieniu art. 113 Kodeksu pracy stanowi przejaw dyskryminacji, który pracownik może kwestionować przed sądem.
Demograficzny kontekst jest nieubłagany. Polska ma jeden z najniższych wskaźników aktywności zawodowej osób w grupie 60-64 lata spośród państw OECD. Każdy specjalista, który w tym wieku przechodzi na świadczenie rentowe lub przedemerytalne, generuje koszy po stronie systemu ubezpieczeń społecznych i jednocześnie wytrąca z rynku kompetencje, których firmy szukają i nie mogą znaleźć. Braków fachowców w kilku branżach – od budowlańców, przez inżynierów automatyki, po specjalistów z dziedziny finansów – dopłatami się nie zasypie. Ale można sprawić, żeby te osoby w ogóle zostały na rynku.
Jak skorzystać z dopłaty krok po kroku
Pracodawca zainteresowany dopłatą powinien złożyć wniosek do powiatowego urzędu pracy (PUP) adekwatnego dla swojej siedziby. Urząd zweryfikuje status kandydata – musi być on zarejestrowany jako poszukujący pracy lub bezrobotny – i po pozytywnej weryfikacji podpisze umowę określającą warunki dofinansowania. Warto wcześniej zadzwonić do PUP i zapytać o aktualny stan środków z Funduszu Pracy przeznaczonych na ten instrument – każdy powiat dysponuje odrębnym budżetem i kolejność rozpatrywania wniosków ma znaczenie.
Dofinansowanie jest przyznawane po zakończeniu miesiąca, za który przysługuje – czyli pracodawca płaci pełne wynagrodzenie, a zwrot trafia na jego konto w kolejnym miesiącu. W przypadku gdy firma zatrudnia seniora w pełnym wymiarze czasu pracy, warto upewnić się, iż wynagrodzenie zostało prawidłowo zgłoszone do ZUS przed złożeniem wniosku o refundację.
Co to oznacza dla czytelnika?
Jeśli jesteś pracodawcą i zatrudniasz lub planujesz zatrudnić osobę po 60. roku życia, zadzwoń do swojego powiatowego urzędu pracy i zapytaj wprost o „premię za aktywnego seniora” na podstawie ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia. Dopłata do ok. 2400 zł miesięcznie per osoba to realny argument finansowy – nie tylko moralna zachęta.
Jeśli sam szukasz pracy po sześćdziesiątce, zarejestruj się w PUP jako poszukujący pracy (nie musisz być bezrobotny, żeby uzyskać ten status). Dzięki temu jesteś „widoczny” dla pracodawców ubiegających się o dofinansowanie i możesz trafić do bazy kandydatów, z których firmy korzystają przy składaniu wniosków. Rejestracja w urzędzie pracy nie wyklucza równoległego szukania pracy na własną rękę.
Jeśli spotkałeś się z odrzuceniem aplikacji lub pytaniami dyskryminacyjnymi podczas rekrutacji ze względu na wiek, masz prawo złożyć skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. Dyskryminacja ze względu na wiek jest zakazana na mocy art. 113 Kodeksu pracy – i to nie jest martwy przepis.

1 godzina temu

![Ucieczka ciągnikiem zakończona w rzece [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/130-286405.jpg)













