28 lutego – Dzień Kibica Cracovii. Manifestacja na Basztowej, która stała się symbolem „ocalenia Klubu”

2 godzin temu

28 lutego kibice Cracovii obchodzą Dzień Kibica – datę na stałe wpisaną w klubową pamięć jako rocznica manifestacji na ul. Basztowej w 2001 roku. Dla środowiska „Pasów” był to moment graniczny: publiczny sprzeciw wobec decyzji administracyjnych blokujących inwestycję przy stadionie i – w ich przekonaniu – wydarzenie, które zmusiło instytucje do działania, a samym kibicom dało poczucie sprawczości w czasie, gdy przyszłość Klubu wisiała na włosku.

Przez całe lata / Poniewierana / Miałaś wciąż dumne oblicze / My zawsze z tobą / Wierni oddani / Cracovio Twoi kibice!

Tło: lata kryzysu, spór o grunty i inwestycja, która miała postawić Cracovię na nogi

Przełom lat 90. i początek XXI wieku to okres, który kibice Cracovii wspominają jako czas skrajnych emocji – od nadziei po poczucie bezsilności. Z jednej strony powołanie w 1997 roku spółki klubowej z udziałem miasta (MKS Cracovia SSA) miało otwierać drogę do stabilizacji i odbudowy zaplecza sportowego. Z drugiej – kolejne koncepcje wyjścia z zapaści natrafiały na bariery formalne i spory, które przeciągały się miesiącami.

Kluczowym elementem planu ratunkowego miała być inwestycja niemieckiej firmy IVACO. W zamian za zgodę na budowę kompleksu handlowo-usługowego w rejonie stadionu, inwestor deklarował modernizację obiektu oraz finansowe wsparcie Klubu w oparciu o dzierżawę terenu i przychody z infrastruktury towarzyszącej. Nad całym przedsięwzięciem od lat ciążył jednak nierozstrzygnięty spór o własność gruntów, na których położony jest stadion – konflikt pomiędzy miastem a klasztorem sióstr norbertanek, prowadzony od 1992 roku w trybie międzyinstytucjonalnym. Dodatkowo, pozwolenia i decyzje dotyczące inwestycji były wielokrotnie uchylane po protestach i odwołaniach, co sprawiało, iż procedury wracały do punktu wyjścia.

W pamięci środowiska „Pasów” szczególnie mocno zapisał się moment, gdy – w oczekiwaniu na realizację inwestycji – podjęto decyzję o rozbiórce budynku klubowego. Gdy kolejne rozstrzygnięcia administracyjne ponownie zablokowały przedsięwzięcie, Cracovia została bez zaplecza, a wizja dalszego funkcjonowania Klubu zaczęła być opisywana jako realnie zagrożona.

Decyzja o proteście: „w czasie pracy urzędu, w samo południe”

Pod koniec lutego 2001 roku w środowisku sympatyków Cracovii dojrzewała decyzja o manifestacji przeciwko kolejnemu uchyleniu pozwolenia na budowę Cracovia Ivaco Center. Ustalono, iż protest powinien odbyć się w godzinach pracy Urzędu Wojewódzkiego – tak, aby miał charakter jednoznacznie obywatelski i był czytelnym sygnałem wobec administracji. Wyznaczono termin: środa, 28 lutego, godz. 12.00.

Basztowa 2001: tłum, transparenty i interwencja policji

Według relacji kibiców, już przed południem w okolicach ul. Floriańskiej, Barbakanu i rejonu Urzędu Wojewódzkiego gromadziły się kolejne grupy sympatyków. W tłumie mieli być zarówno młodsi i starsi kibice, jak i osoby związane z Klubem. Zabezpieczenie policyjne było widoczne jeszcze przed rozpoczęciem manifestacji.

W samo południe około tysiąca osób ruszyło w kierunku urzędu. Niesiono flagi i transparenty, skandowano hasła poparcia dla Cracovii oraz sprzeciwu wobec decyzji blokujących inwestycję. Protest doprowadził do czasowego wstrzymania ruchu na ul. Basztowej. Do urzędu wpuszczono delegację mającą rozmawiać z wojewodą.

W relacjach uczestników kluczowym momentem stała się późniejsza interwencja oddziałów policji – opisywana jako gwałtowna eskalacja, która przeniosła się w rejon Plant i centrum. Zatrzymano kilkadziesiąt osób, w tym – jak podawano – również osoby przypadkowe.

Ogólnopolski rozgłos i spór o interpretację wydarzeń

Wydarzenia z Basztowej natychmiast trafiły do serwisów informacyjnych. Przez część mediów manifestacja była przedstawiana przede wszystkim jako sensacyjna konfrontacja kibiców z policją. Równolegle pojawiały się głosy, które zwracały uwagę na istotę protestu: kibice – zamiast rywalizacji stadionowej – wystąpili w obronie instytucji, którą uznawali za zagrożoną upadkiem.

Skutki: „zmusili do działania” i poczucie wspólnoty

W kolejnych tygodniach doszło do rozmów i porozumień dotyczących planowanej inwestycji. W środowisku Cracovii utrwaliło się przekonanie, iż manifestacja przyspieszyła działania administracyjne i – niezależnie od dalszych sporów – okazała się przełomem przede wszystkim społecznie. Najważniejszym efektem było poczucie, iż klubowe racje mają obrońców, a zorganizowane działania mogą realnie wpływać na bieg spraw.

Dzień Kibica Cracovii – obchodzony 28 lutego – stał się więc nie tylko rocznicą jednego protestu, ale symbolem mechanizmu, który w klubowej narracji powraca do dziś: w sytuacjach granicznych to społeczność potrafi wziąć odpowiedzialność za przyszłość Klubu.

(PT)

Idź do oryginalnego materiału