Prezydent Maciej Glamowski zauważył też, iż zespoły rockowe zaczęły w mieście powstawać i grać już od lat 80. i 90. – Grudziądz stał się rockowym „zagłębiem”. Kiedy Maciej Gburczyk rzucił pomysł na zorganizowanie imprezy – przeglądu miejscowych zespołów, na początku wystąpiło kilkanaście. Teraz jest ich aż 31! – podkreśla prezydent. – GruRock pięknie się rozwinął.

Cieszy także część uzupełniająca imprezy: płyty, gadżety, m.in. festiwalowe koszulki. Koszulki są takie, jaką prezentował na sobie na briefingu wicedyrektor CK Teatr Grzegorz Romanowski, który zapowiedział, iż w tym roku będzie zmiana dźwięku i nagłośnienia. Na lepsze oczywiście.
Maciej Gburczyk dziękował wszystkim, którzy wspierają GruRock: miastu, radnym CK Teatr, MORiW-owi za udostępnienie mariny. – Licząc członków zespołów, wystąpi ponad 120 wykonawców, w tym 8 zespołów moich, które ćwiczą w Ognisku Pracy Pozaszkolnej, ale jest wielu innych muzyków grających w różnych miejscach miasta – mówi Maciej Gburczyk, pomysłodawca festiwalu.
Na briefingu było dwóch przedstawicieli wykonawców: Łukasz Kot z zespołu Symulation i Paweł Herduś z zespołu Toksyna. Obaj pozytywnie ocenili profesjonalną organizację, warunki i atmosferę festiwalu. Paweł Herduś mówił, iż w Grudziądzu gra już 17 lat i ten festiwal jest bardzo potrzebny, żeby zespoły miały okazję do konfrontacji, pokazania się na scenie i rozwoju.
Łukasz Kot, który na GruRocku zadebiutuje, podkreśla znaczenie występów zwłaszcza dla młodych zespołów, które mają okazję pokazać się i porównać do tych bardziej doświadczonych a choćby do gwiazd festiwalu.
Scena w marinie już stoi. Organizatorzy liczą na to, iż pogoda dopisze. Łukasz Kot jest optymistą: – Naszą energią i entuzjazmem przegonimy złą pogodę i wszystkie chmury deszczowe! Impreza musi się udać.
TEKST, FOT. I WIDEO: MARYLA RZESZUT

























