Są instytucje, które wykonują istotną pracę. Są też takie, które z czasem stają się częścią krajobrazu miasta i regionu. Fundacja DOM Rodzinnej Rehabilitacji Dzieci z Porażeniem Mózgowym należy właśnie do tej drugiej kategorii. Jej 35-lecie stało się nie tylko okazją do świętowania, ale także do przypomnienia, jak wiele dobra można zbudować dzięki wytrwałości, empatii i wierze w człowieka.
Plac Wolności w Opolu wypełnił się muzyką, śmiechem i rozmowami. Były występy artystyczne, koncerty, warsztaty, pokazy i prezentacje twórczości podopiecznych. Jednak najważniejszym bohaterem jubileuszowego święta nie był program artystyczny ani liczba atrakcji. Byli nim ludzie – ci, którzy przez 35 lat tworzyli Fundację DOM, oraz ci, dla których fundacja stała się miejscem wsparcia, rozwoju i nadziei.
Jak podkreślała wicemarszałkini województwa opolskiego Zuzanna Donath-Kasiura, jubileusz był świętem wspólnoty budowanej przez lata.
🩶 „To już 35 lat tworzenia domu rozumianego nie tylko jako miejsce, ale przede wszystkim jako wspólnota, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Dziękuję wszystkim, którzy przez lata tworzyli przestrzeń pełną życzliwości, troski i szans dla osób z niepełnosprawnościami.”
Trudno o lepsze podsumowanie działalności fundacji. Bo choć w nazwie znajduje się słowo „dom”, od początku chodziło o coś znacznie większego niż budynki i instytucje. Chodziło o stworzenie miejsca, w którym osoby z niepełnosprawnościami nie będą jedynie odbiorcami pomocy, ale pełnoprawnymi uczestnikami życia społecznego.
Dziś Fundacja DOM obejmuje wsparciem ponad dwa tysiące rodzin z całego województwa opolskiego. Prowadzi ośrodki rehabilitacyjne, warsztaty terapii zajęciowej, środowiskowy dom samopomocy, zakład aktywności zawodowej oraz galerię prezentującą twórczość osób z niepełnosprawnościami. Za tymi nazwami kryją się jednak tysiące indywidualnych historii ludzi, którzy dzięki rehabilitacji, terapii i codziennemu wsparciu mogli odzyskać sprawczość i większą samodzielność.
O znaczeniu tej pracy mówiła prezes fundacji Małgorzata Jagieluk.
🩶 „Wspieramy osoby z niepełnosprawnościami, ich rodziny i całe otoczenie w drodze do samodzielności. Coraz częściej mówi się o inkluzywności i uczestnictwie osób z niepełnosprawnościami w życiu społecznym. Aby było to możliwe, gotowe musi być również całe społeczeństwo.”
To właśnie ten aspekt działalności fundacji wydaje się dziś szczególnie ważny. Rehabilitacja nie kończy się bowiem w gabinecie terapeuty. Prawdziwym sprawdzianem jest możliwość uczestniczenia w życiu społecznym, edukacji, pracy czy kulturze. Dlatego Fundacja DOM od lat nie tylko pomaga swoim podopiecznym, ale także zmienia sposób myślenia o niepełnosprawności.
Podczas jubileuszu nie zabrakło również wzruszających wspomnień założycieli fundacji – Kazimierz Jednoróg i Teresa Jednoróg.
🩶 „Zakładaliśmy tę fundację z żoną przed laty. Dziś patrzę z ogromną euforią i wzruszeniem, iż przez cały czas działa, rozwija się i służy ludziom.”
🩶 „Najważniejsze jest to, iż nasze dzieło jest kontynuowane. Osoby potrzebujące wsparcia zawsze będą go potrzebować, a ktoś musi być obok nich.”
W tych słowach zawiera się cała historia organizacji. Historia rozpoczęta przez grupę ludzi, którzy dostrzegli potrzeby osób często pozostających na marginesie życia społecznego. Historia, która trwa do dziś.
Podczas festynu wielokrotnie podkreślano, iż osoby z niepełnosprawnościami nie chcą litości ani współczucia. Chcą szansy na normalne życie, rozwijanie talentów i realizowanie marzeń.
Mówił o tym także Mateusz Urbański.
🩶 „Ważne jest, aby ludzie widzieli, iż osoby z niepełnosprawnościami nie są zamknięte w świecie ograniczeń. Mają pasje, talenty i chcą być aktywną, potrzebną częścią społeczeństwa.”
Przez 35 lat zmieniło się bardzo wiele. Rozwinęła się rehabilitacja, poprawiła dostępność przestrzeni publicznej, wzrosła świadomość społeczna. Jak zauważyła Zuzanna Donath-Kasiura, był to prawdziwy cywilizacyjny skok.
🩶 „Patrząc na historię Fundacji DOM, można zobaczyć ogromną zmianę. O człowieczeństwie społeczeństwa świadczy to, jak potrafi zaopiekować się osobami potrzebującymi wsparcia.”
Jubileusz Fundacji DOM był więc czymś więcej niż rocznicowym festynem. Był przypomnieniem, iż za każdą rehabilitacją stoi człowiek, za każdym sukcesem podopiecznego – wysiłek wielu osób, a za każdą organizacją pozarządową – ludzie, którzy każdego dnia po cichu wykonują pracę zmieniającą świat na lepszy.
Trzydzieści pięć lat temu powstała fundacja. Dziś można powiedzieć, iż powstało coś znacznie większego – społeczność ludzi przekonanych, iż nikt nie powinien zostać sam ze swoimi ograniczeniami, problemami czy lękami. I właśnie dlatego Fundacja DOM od dawna jest czymś więcej niż organizacją. Jest prawdziwym domem dla tysięcy mieszkańców Opolszczyzny.
Fot. UMWO










