35 lat temu zmarła Łucja Wykurz – min.redaktor Głosu Tymbarku

tymbark.in 2 godzin temu

35 lat temu zmarła Łucja Wykurz – min.redaktor Głosu Tymbarku. Tak na łamach Głosu Tymbarku wspominał swoją Koleżankę Marian Sopata, a następnie o uroczystościach pogrzebowych napisał Ryszard Sobczak.

W niedzielę 11 sierpnia br. zmarła nasza koleżanka redakcyjna EWA ŁUCJA WYKURZ.
Znałem Ją jeszcze z czasów naszego pobytu na Zaolziu. Chodziliśmy razem w góry otaczające Tymbark i te dalsze, później wspólnie uzupełnialiśmy praktykę, teorię na kursie przewodników beskidzkich. Góry nauczyły nas pokonywania trudności i stawianiu coraz wyższych celów do osiągnięcia.
Łucka nie zadowoliła się ukończeniem studium podyplomowego w Krakowie – po kilkunastoletniej pracy podjęła studia pedagogiczne na Uniwersytecie Warszawskim.
Niestety pierwsze oznaki choroby zmusiły Ją do ich przerwania. Nie zrezygnowała jednak z pracy dla innych.
Od początku towarzyszyła naszym pracom redakcyjnym, pisząc artykuły: zapoczątkowała przegląd prasy katolickiej, pomagała sekretarkom. choćby będąc już w szpitalu czuwała nad redakcją swojej ostatniej relacji z Jugosławii, troszcząc się o dobór zdjęć, które z tą myślą przywiozła z Medjugorie.
Nie była to jedyna forma działalności – uczestniczyła również w pracach grup młodzieżowych, zajmując się wraz z przyjaciółmi przygotowaniem scenografii do przedstawień w domu parafialnym.
Promieniowała wokół głęboką wiarą, przejawiającą się w codziennej komunii świętej, wielką
dobrocią i cierpliwością w znoszeniu bólu, który towarzyszył Jej do końca.
Taka postawa była adekwatnym odczytaniem słów Pana Jezusa „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje / Ek 9.23 – 24/

MARIAN SOPATA

Wtorek, 13 sierpnia 1991 r. był dniem żałobnym, w którym to pożegnaliśmy współpracownicę naszej redakcji 39 letnią ŁUCJĘ WYKURZ.
Koncelebrowaną Mszę Pogrzebową odprawili: Ks.Józef Wałaszek, ks.Stanisław Świątek, ks.Tadeusz Machał -proboszcz Podłopienia, ks.Krzysztof Pasyk -katecheta w Dąbrowie Tarnowskiej, wywodzący się z parafii Tymbark.
W nabożeństwie pogrzebowym brał również udział ks. Kurek Andrzej misjonarz w Kongo, Brazzaville, a także brat Jan Augustyn – misjonarz w Nowej Gwinei.
Homilię wygłosił ks. Józef Wałaszek, rozpoczynając ją wierszem Josifa Brodskiego.
W kilku serdecznych słowach przedstawił drogę ziemskiego życia i Jej działalności.
Podczas Mszy Św. śpiewał oprócz naszego parafialnego także chór z Limanowej.
We Mszy Św.uczestniczyła Jej rodzina, przyjaciele, koleżanki i koledzy oraz bardzo dużo miejscowych i przyjezdnych parafian i parafianek.
Po Mszy Świętej nastąpiło odprowadzenie zwłok na cmentarz parafialny w Tymbarku.
Z bólem serca żegnała Ja nie tylko redakcja „GŁOSU TYMBARKU”, ale cała rzesza Jej przyjaciół działających w parafialnych grupach.

RYSZARD SOBCZAK

Fragment „Wielkiej elegii dla Johna Donne’a” Josifa Brodskiego

Śpi cały świat. Przykryci ziemią swą, umarli w trumnach cicho śpią,
W kołyskach, w swych łożach żywi w morzach koszul śpią.
Śpią mocno. Śpią samotnie. Śpią w uściskach. Zasnęło wszystko. Góry, brzegi rzek.
Świat martwy, żywy. Nic go nie obudzi. Jedynie z nieba sypie biały śnieg.
Lecz śpią i tam, ponad głowami ludzi.
Lecz cyt! Czy słyszysz tam, gdzie mrok i mróz, tam płacze ktoś i szepce z wielkiej trwogi.
Tam płacze ktoś, co się z ciemnością zrósł, na łup wydany mrokom zimy srogiej.
Tak cienki głos .Jak igła. Jakby szył.
A nić, gdzie nić ?… Tam już nie sięga oko, tam płynie głos, skróś mróz śnieżny pył.
Ze świtem zszywa noc…Ach jak wysoкo.
Ach płaczę, płaczę, jak nie płakać mam, skoro tu świat kamienny mi sądzony.
W cielesnym kształcie nie postanę tam. Dopiero śmierć da wzlecieć mu w te strony.
Tak, tak, samotnie. Każąc tobie lec na wieki w ziemi, porzucając w męce jałowej żądzy, aby za mną biec, by ciałem, ciałem rozziew zszyć naprędce.

Idź do oryginalnego materiału