4-letnia dziewczynka zmarła po przypadkowym postrzeleniu się z broni należącej do jej matki.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godz. 11 wieczorem w północno-zachodniej części hrabstwa Harris w Teksasie. Według biura szeryfa dziewczynka była sama w szafie, kiedy znalazła przechowywaną tam broń. Doszło do wystrzału. Dziecko zostało przewiezione do szpitala, gdzie zmarło.
W chwili tragedii w domu znajdowała się matka dziewczynki oraz jej 10-letnie rodzeństwo. Śledczy ustalili, iż broń należała do matki i najprawdopodobniej nie była odpowiednio zabezpieczona.
Policja przesłuchuje matkę oraz 10-letnie dziecko, próbując dokładnie odtworzyć przebieg wydarzeń. Na tym etapie śledczy uważają, iż doszło do nieszczęśliwego wypadku.
Nie wiadomo jeszcze, czy matka 4-latki usłyszy zarzuty. Policja zaznacza jednak, iż taka możliwość jest brana pod uwagę.

1 godzina temu










