PIŁKA NOŻNA. W okręgówce Huragan Morąg na własnym stadionie pokazał jak grać żeby nie wygrać. Do przerwy prowadził 3:0 z LKS Tyrowo i… nie stracił dwa punkty. Tymczasem lider grupy 2 klasy A – Sokół II Ostróda – nie traci punktów, na stadionie przy 3 Maja ograł Tęczę Miłomłyn.
Bramkarz Tęczy Miłomłyn w meczu z rezerwami Sokoła nie narzekał na nudę / Fot. Mariusz GardeckiPo pierwszej połowie meczu 8. kolejki grupy 2 klasy okręgowej na stadionie miejskim w Morągu chyba mało który z morąskich kibiców spodziewał się, iż Huragan nie wygrał z LKS Tyrowo. Morążanie z przytupem rozpoczęli spotkanie. Już w 6. min podopieczni Kamila Kowalskiego prowadzili 1:0. Wynik spotkania otworzył Oskar Kottlenga.
Gospodarze nie zwolnili i byli do bólu skuteczni. Nim minęło pół godzony spotkania na tablicy wyników na stadionie przy ul. Żeromskiego było 3:0. Prowadzenie Morążan „podkręcili” Kelechi Madu i Grzegorz Grochocki.
Trzybramkowa przewaga Huraganu utrzymała się do przerwy. Nie mający nic do stracenia Tyrowianie w drugiej połowie odwrócili losy spotkania, ale nie było to łatwe zadanie. Dopiero w 63. min Filip Kuźbik trafił na 3:1. Goście cisnęli, chcąc dołożyć kontaktowe trafienie. Ta sztuka udała im się dopiero w doliczonym czasie gry. W 92. min kontaktową bramkę strzelił Sebastian Lipiec. I trudno w to uwierzyć, ale nie było to ostatnie słowo gości. Cztery minuty po upływie regulaminowych 90 minut jeden punkt dla LKS Tyrowo uratował Konrad Manista. Piłkarze obu zespołów potwierdzili, iż niemożliwe nie istnieje.
Huragan Morąg - LKS Tyrowo 3:3Bramki: Oskar Kottlenga, Kelechi Madu, Grzegorz Grochocki - Huragan; Filip Kuźbik, Sebastian Lipiec, Konrad Manista - LKS Tyrowo
Dopiero w drugiej połowie Sokół II zaczął strzelać bramki / Fot. Mariusz GardeckiRezerwy Sokoła w regionalnej Serii A nie tracą punktów w tym sezonie. Piłkarze Radka Teliszewskiego wygrywają mecz za meczem. W sobotę drugi zespół „Trójkolorowych” zagrał na stadionie miejskim przy ul. 3 Maja. Ostródzianie podejmowali Tęczę Miłomłyn. Goście przez 45 minut dawali radę, przeszkadzali liderom jak mogli i do przerwy remisowali 0:0.
Spora grupa kibiców obejrzała konfrontację rezerw z Tęczą / Fot. Mariusz GardeckiW drugiej połowie trener Sokoła dokonał kilku zmian w składzie i trzeba przyznać, iż miał nosa. Co prawda jeszcze przy pierwszej bramce pomocni okazali się goście, bo strzelili samobója. Jednak później już bramkarza Tęczy pokonali piłkarze z rezerwy, którzy na murawę weszli – nomen omen – z rezerw.
Sokół II Ostróda - Tęcza Miłomłyn 4:0Bramki: Mateusz Nurzyński, Hubert Majewski, Karol Ruczyński i samobójczy
O sobotnim występie jak najszybciej muszą zapomnieć piłkarze Kormorana Zwierzewo. Zwierzewianie na własnym boisku nie popisali się. Przegrali aż 1:7 z Polonią Markusy.
Jedno zwycięstwo, remis i trzy porażki – to dorobek piłkarzy Velu Dąbrówno w grupie 3 klasy A. Na stadionie „Kemp Nou” nad jeziorem Dąbrowa Mała do 52. min Vel Dąbrówno na własnym boisku remisował 1:1 z Fortuną Gągławki. Dąbrównianie wyrównali po golu Szymona Wrońskiego. Jednak w zespole gości był Paweł Oleśkiewicz, który dwukrotnie pokonał bramkarza Velu. Gospodarze drugi raz w tym spotkaniu starali się odrobić jednobramkową stratę. Nie udało się, w 65. min piłkarze z Dąbrówna dostali trzecią bramkę zeszli z boiska pokonani.
Vel Dąbrówno - Fortuna Gągławki 1:3Bramka dla Velu: Szymon Wroński












