
Parafia św. Michała Archanioła w Pińczycach przeżywała w piątek, 27 lutego euforia wizytacji kanonicznej abp. Wacława Depo. Metropolita częstochowski przewodniczył w kościele parafialnym nabożeństwu Drogi Krzyżowej, a następnie Mszy św. w intencji parafian.
Przed rozpoczęciem Drogi Krzyżowej abp Depo zwrócił uwagę i przypomniał istotę Krzyża, który w okresie Wielkiego Postu jest szczególnie eksponowany w Kościele. Miał on być dla Jezusa symbolem pohańbienia i wstydu, a stał się symbolem zwycięstwa nad śmiercią:
– Ja się posłużę tutaj słowami Jana Pawła II, który w swoim liście-przesłaniu do ludzi chorych o zbawczym sensie cierpienia nazwał, iż Chrystus to jest cierpienie przezwyciężone miłością. Dlatego wydaje mi się, iż coś podobnego jest w spojrzeniu na krzyż, iż oczywiście on zawsze będzie ciężarem, dla niektórych będzie choćby przekleństwem, zgorszeniem, iż jak to Syn Boga umiera na krzyżu jak złoczyńca. Ale to jest odwrócenie porządku. To jest tak, jak poprzez grzech człowiek odszedł od Boga, tak właśnie poprzez krzyż i samego Chrystusa, bo tu nie chodzi o tylko znak krzyża, ale osobę, która na tym krzyżu umiera jako Bóg-człowiek, to on odwrócił porządek tego, co było przekleństwem i stało się błogosławieństwem, bo stało się przejściem, ale razem z Nim. I dlatego właśnie Chrystus ma prawo powiedzieć, iż “Kto idzie za Mną, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje”. My nie jesteśmy w stanie dźwigać Chrystusowego Krzyża w sensie ścisłym, dlatego iż On ma po prostu grzechy całego świata. Dlatego to tylko On jako Bóg, Jego wszechmoc i Jego miłosierdzie, jest zdolny to wszystko przenieść i przezwyciężyć.
Metropolita częstochowski zwrócił również uwagę, iż w obecnych czasach niestety często spotykamy się z przypadkami usuwania Krzyża z miejsc publicznych, mimo iż już w danym miejscu był od dawna, czy wręcz profanacji Krzyża. – Musimy być mocni wiarą w takich sytuacjach – podkreślił abp Depo. – Już pod krzyżem słyszymy te same słowa, iż “Zejdź z krzyża to Ci uwierzymy”. Czyli to są takie prowokacje idące od ludzi, ale i idące od złego ducha, który prowokuje, żeby Chrystus zbawiał nas poprzez cuda, a nie poprzez współuczestnictwo w Jego tajemnicy życia, męki i zmartwychwstania. Dlatego właśnie każdy z nas jako chrześcijanin zdaje sobie sprawę, iż nazwać swój krzyż po imieniu, czyli tajemnicę własnego cierpienia i włączyć je w cierpienia Chrystusa, to jest adekwatna droga.
– Teraz, w okresie Wielkiego Postu przygotowujemy się w parafii do najważniejszego święta dla chrześcijan, czyli Zmartwychwstania Pańskiego. Dzisiejsze spotkanie z Księdzem Arcybiskupem, wspólne nabożeństwo i Eucharystia dokładnie się wpisują w ten czas przygotowań – powiedział proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Pińczycach ks. Paweł Lamek:
– Dzisiaj Droga Krzyżowa z Jego Ekscelencją Księdzem Arcybiskupem Wacławem, a za tydzień nasze rekolekcje wielkopostne, które poprowadzi ksiądz kapelan szpitala w Zawierciu, ksiądz Jan Haładus, z którym tutaj współpracujemy i nawzajem sobie pomagamy. o ile chodzi o nabożeństwo Drogi Krzyżowej, można powiedzieć, iż to taki fenomen, o ile chodzi o parafię w Pińczycach. Myślę, iż na tle diecezji całkiem nieźle wypadamy, bo na Drodze Krzyżowej w tamtym roku, w piątek Wielkiego Postu było ponad 200 osób, a w Wielki Piątek ponad 250 osób. Także to nabożeństwo Drogi Krzyżowej, Męki Pańskiej jest tu bardzo takie żywe. Natomiast o ile chodzi o Gorzkie żale, około 100 osób na Gorzkich żalach jest. Śpiewamy Gorzkie żale po pierwszej Mszy św. porannej, więc też jest powiedzmy frekwencja jak na poranną Mszę św. niedzielną dosyć liczna.
Po wspólnej Eucharystii, metropolita częstochowski spotkał się z przedstawicielami stowarzyszeń parafialnych, Liturgiczną Służbą Ołtarza, scholą parafialną, Różami różańcowymi oraz innymi licznymi grupami modlitewnymi w parafii.


4 godzin temu















