Adam Kuś podsumowuje sezon przełajowy

2 godzin temu

Nie do końca zadowolony z sezonu przełajowego jest Adam Kuś. Kolarz Wieluń-Baumatech Cycling Team żałuje zwłaszcza mistrzostw Polski, w których był blisko dziesiątki.

Sześć na dziesięć, tak bym powiedział. Miałem dużo większe ambicje, biorąc pod uwagę poprzedni sezon, w którym zaczynałem przygodę z kolarstwem przełajowym tak na poważnie. Rok temu wiedziałem, jakie mam rezerwy, i wiedziałem, iż to pierwszy rok, wiedziałem, na ile mnie stać. Wchodząc w ten rok, chciałem walczyć o wyższe lokaty, natomiast gdzieś ta forma czy moje obycie z przełajami jeszcze nie pozwoliły mi wejść na ten poziom, który bym chciał prezentować przez cały sezon. Były momenty, iż fajnie się bawiłem, było to flow. Może to było incydentalne, a nie cały czas, ale miałem swoje momenty w tym sezonie, z których jestem zadowolony. Największy niedosyt mam chyba po mistrzostwach Polski, bo chciałem przynajmniej powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu, czyli 9. miejsce na Przełajowych Mistrzostwach Polski. Byłem jedenasty, a do dziesiątki zabrakło 7 albo 8 sekund. W wyścigu przełajowym to są 3 mocniejsze depnięcia. To mnie chyba najbardziej boli, iż było jedenaste, a nie top 10. Ale w nagrodę ostatni wyścig przełajowy – tam zabawa była super, skończyłem na podium, na drugim miejscu, tak iż to jest taka chyba nagroda przez ten cały okres przełajowy, bo to były 4 miesiące ścigania – mówił Kuś.


W ostatnich miesiącach wychowanek MLKS-u kilka razy walczył też w Pucharach Polski, zajmując miejsca w pierwszych dziesiątkach.

Fot. MLKS Wieluń

Idź do oryginalnego materiału