O tym, iż Adam Malcher czyli obecny dyrektor sportowy Corotop Gwardii Opole wrócił do bramki, dość niespodziewanie poinformował sam klub parę godzin przed sobotnim meczem w Gdańsku z tamtejszym Wybrzeżem.
– To rozwiązanie wymuszone obecną sytuacją zdrowotną wśród naszych bramkarzy. Nie oznacza stałego powrotu Jogiego do gry, ale na pewno doda spotkaniu emocji – zaznaczał klub na swoich mediach społecznościowych.
I tak też się stało. Adam Malcher wrócił do bramki i zagrał przeciwko gospodarzom. Próbując choćby obronić rzut karny. Łącznie oddano w jego „świątynie” dwa rzuty.
Nie ustrzegł swoich kolegów, a także podopiecznych przed porażką, ale tak jak zapowiadali przedstawiciele Opolan dodał pojedynkowi emocji. Tym bardziej, iż podopieczni Bartosza Jureckiego postawili faworyzowanym rywalom dość trudne warunki gry. Ostatecznie jednak polegli 31:34!
Adam Malcher wrócił do bramki Gwardii Opole!
Przypomnijmy, iż Adam Malcher przez ponad dwie dekady bronił dostępu do bramki dwóch drużyn krajowej elity piłki manualnej, z czego większość czasu była to Gwardia Opole.

Zdobywał medale mistrzostw Polski w każdym kolorze, a do tego ma na koncie brąz mundialu. W zeszłym roku zakończył karierę. I został w Opolu pożegnany z pełnymi honorami. Łącznie z powieszeniem koszulki pod dachem Stegu Arena i zastrzeżeniem numeru 16 w którym grał. Gdy po raz ostatni zszedł z boiska utworzono dla niego specjalny szpaler, a „piątki” zbili z nim także rywale. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.
Czytaj także: Czytaj także: Odra wraca do gry po reprezentacyjnej przerwie. Opolan stać na więcej
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

1 godzina temu













