W meczu 13 kolejki piłkarskiej Betclic 3. Lig AKS 1947 Busko-Zdrój przegrał na własnym stadionie z Hetmanem Zamość 2:4 (1:1). Bramki dla gospodarzy zdobyli Bartłomiej Sowa i Maciej Pokora, a dla przyjezdnych Konrad Kraska – dwie oraz Jairo Rodríguez i Damian Lepiarz.
– Po takich meczach nie wiem co powiedzieć w szatni, bo chłopaki zostawili dużo zdrowia na boisku, a punkty pojechały do Zamościa. Byliśmy konkretni w swoich działaniach i stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji podbramkowych, ale nie trafialiśmy w nieprawdopodobnych momentach i to w takich, w których można było odwrócić losy spotkania. Oczywiście boli porażka, ale jeszcze bardziej bramki jakie dostaliśmy. One były w prosty sposób stracone, a brak dyscypliny w defensywie był przerażający. Nie mówię tylko o formacji obrony czy pomocy, ale całego zespołu. Szkoda, bo bardzo chcieliśmy zdobyć punkty, a była ku temu okazja – powiedział trener AKS 1947 Paweł Węgrzyn.
– To był rollercoster. Dwie kontuzje krzyżujące nasz plan na ten mecz. Dużo trudnych decyzji, które okazały się trafione w dziesiątkę. Uważam, iż byliśmy drużyną lepszą, jeżeli chodzi o jakość, ale przytrafił się nam słabszy moment, gdy straciliśmy drugą bramkę, bo przy pierwszej po prostu jeszcze nie wyszliśmy z szatni. jeżeli chodzi o ofensywę byliśmy dzisiaj bardzo groźni i konkretni – podsumował szkoleniowiec Hetmana Łukasz Gieresz.
AKS 1947 Busko zdrój swój kolejny mecz zagra w sobotę 24 października w Połańcu z miejscowymi Czarnymi.

1 godzina temu














